sobota, 29 września 2012

Mini park


Po zakupach w markecie wybrałyśmy się na ławkę do tzn prze ze mnie "mini parku" dzierżoniowskiego. Wyciągnęłyśmy łakocie - na pierwszy ogień poszły Snaki xD pozostałe smakołyki zostawiłyśmy na resztę dnia. Wspominałyśmy czasy dzieciństwa kiedy to w sklepach wszystko było dużo tańsze "Nawet toffifee". Obserwowałyśmy przechodniów- trochę byłyśmy zdziwione, że połowa mieszkańców ubrana była w motywy wojskowe. Później cała sytuacja się wyjaśniła, ale o tym w kolejnym poście.

Przyłączył się do Nas słodki maluch imieniem Kubuś, które ledwo co mówił, Magda poczęstowała go chrupkami śmiało włożył rączkę i stał tak koło Nas i się cieszył. Jego tato cały czas, go od Nas odciągał "Kubuś nie przeszkadzaj panią" ale on miał to gdzieś xD Przybiegał chyba z cztery razy. Najlepsze było jak chciał mi chrupka włożyć do buzi, żebym się poczęstowała.




2 komentarze:

  1. Haha, Kubuś fajny był ;3
    W ogóle fajnie tego dnia nawet było ^^

    OdpowiedzUsuń