środa, 20 maja 2015

Książka | Zakupy | Wieczorny seansik

Cześć Łobuzy : )

Tak jak Wam wczoraj pisałam, dalszą część mojego dnia spędziłam u Michała. Pobajerowałam trochę z teściową (takie tam rodzinne ploteczki) Michał wziął się za odrabianie lekcji, a ja w tym czasie przeczytałam kilka rozdziałów książki, mam ją już na wykończeniu - zostało mi jeszcze z 5 rozdziałów. Później pojechaliśmy na małe zakupy do Biedronki, przy okazji kupiliśmy coś na kolację i do filmu. Zajrzeliśmy też do Rossmanna w sumie to go tam zaciągnęłam, bo już prawie zamykali. Dokupiłam kilka kosmetyków dla mamy, wybrałam też coś dla mamy Michała (bo jak to on nie wiedział co ma kupić)

Wieczorem obejrzeliśmy film (ale o tym zrobię taki osobny post z filmami, które w ostatnim czasie udało mi się obejrzeć) Michał zrobił pyszną kolację. Poszedł się wykąpać, zaraz po nim ja. Później jeszcze trochę posiedzieliśmy i po 23 poszliśmy spać.

Rano nie mogłam go dobudzić, śmiał się przez sen i gadał jakieś głupoty. Ogarnęliśmy się i Michał odwiózł mnie do domu. W drodze powrotnej towarzyszył nam Igor, z którym od czasu rekolekcji zamieniłam kilka zdań. Ja wróciłam do domu, a Michał pojechał do szkoły. Od razu wzięłam Ponga na dwór, który cieszył się jakby mnie przynajmniej rok nie było w domu! Zjadłam śniadanie, później poszłam sąsiadce po papierosy ( z moich obliczeń wynika że chodzę co drugi dzień)

Pogoda jest tak paskudna, że człowiekowi odechciewa się wszystkiego! Cały dzień spędziłam w domu, oprócz szybkich "spacerów" z Pongiem, który nie lubi chodzić po deszczu i zaraz jak tylko wyjdzie z klatki zawraca do domu. Ogarnęłam trochę w domu, pomyłam naczynia.  Po południu odwiedziła mnie Magda, trochę posiedziałyśmy, pogadałyśmy. Jak poszła to obejrzałam Pierwszą Miłość. Posiedziałam trochę z rodzicami, resztę wieczoru spędziłam czytając książkę i rozmawiając z Michałem na skypie.

                                                              Jeszcze jak zaczynałam ją czytać.

4 komentarze:

  1. łeee i dziś nie obejrzałyśmy razem Pierwszej miłości xD
    Co drugi dzień...trochę tych ogórków Ci się nazbiera :D
    ~Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie powiedziałam, jej że już nie trzeba ; ) dała mi dzisiaj czekoladki : p

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaa, chyba że :D Ciekawe czy następnym razem też będą czekoladki, a może ogórki czy grzybki :D
    ~Magda

    OdpowiedzUsuń