Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielawa- moje miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielawa- moje miasto. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 stycznia 2013

Cegielnia

Dziś przygotowałam dla Was wpis porównujący dwie pory roku - lato i zimę. Przykładami będą zdjęcia z mojej miejscowości a dokładniej z "Cegielni" - gdzie znajduje się staw położony u podnóża lasu. Nie wiem skąd taka nazwa ale twierdzę że  to miejsce kiedyś musiało być związane z cegłami.





Cegielnia była częstym miejscem spacerów w czasach dzieciństwa i młodości. Pamiętam jak byłam mała często chodziliśmy odwiedzać tam mojego dziadka, który wędkował - nawet miał swoje ulubione miejsce, którego chyba nigdy nie zapomnę. Gdy staw był jeszcze czysty - kąpaliśmy się tam razem z tatkiem. Później miałyśmy tam swoją "bazę" razem z koleżanką znosiłyśmy tam różne graty i urządzałyśmy wypasioną miejscówę w krzakach - jak dobrze pamiętam wyrywałyśmy chwasty, podcinałyśmy krzewy - Wariatki! 

Kiedyś Cegielnia była porośnięta, dzika nie zagospodarowana - w porównaniu kiedyś a teraz dużo się zmieniło. Powstało osiedle, porobili miejsca piknikowe, ławeczki, stoły itp.







W zimę jak i lato Cegielnia jest świetnym miejscem na długie spacery - jest gdzie pochodzić, powdychać świeżego powietrza, oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o wszystkich trapiących problemach, miejskiego hałasu - dobrze można wypocząć. Zimową porą można wybrać się na sanki i łyżwy. Zaś, gdy jest ciepło na ognisko lub jak ktoś lubi powędkować, albo pójść po źródlaną wodę do źródełka 








Jak dla mnie zimowa pora jest bardziej urokliwa. W przyszłości możecie spodziewać się więcej wpisów opisujących Bielawę i okoliczne miejscowości. 

niedziela, 20 stycznia 2013

Niedzielny spacerek

Bry wieczór

Po herbatce u babci wybrałam się z rodzicami, dziadkiem i Pongiem na krótki spacerek - w stronę lasu. Zmarzłam jak cholera, ale tak to jest jak się łazi bez szalika - co najważniejsze nie żałuję, że się z nimi zabrałam bo było warto! Widoki zaśnieżonych drzew bezcenne. Wybraliśmy się na naszą Cegielnię, gdzie znajduję się staw- o tej porze roku w ubiegłych latach chodziłam z dziadkiem na łyżwy. Może jak odśnieżą ze śniegu to się wybierzemy. Porobiliśmy mnóstwo zdjęć - ale dziś pokaże tylko część z nich, bo większość chcę wykorzystać do innego wpisu, który ukarzę się już jutro - o ile pozwoli mi na to czas.








Już nie mogę doczekać się soboty z Moim Romantykiem, który po raz kolejny mnie zaskoczył o.O Ja lecę kończyć niemiecki i do wyra, bo rano czeka mnie pobudka xD

Dobranoc wszystkim! ;*

Ulga

Hej :)

Dzisiaj miałam taką ochotę sobie dłużej pospać, ale Michałowi zachciało się mnie wcześniej budzić ;< Siedzę sobie z rodzicami, niedługo będziemy szykować się na obiad do dziadków - ciekawe czy tym razem będzie wujek <cwaniak>

Wreszcie moje obawy, stresy i wszystko co związane ze szkołą mi przeszło - wszystkie ocenki wystawione bez żadnej nk i zagrożenia, co prawda nie podobają mi się +2, +2 i 2 (wszystko z przedmiotów ścisłych)  - ale w tym półroczu się podniosę, a wiem że mnie na to stać.

Niech ten tydzień zleci jak najszybciej, chce już ferie ! Spacery, sanki, filmy, spotkania! ♥  Mam nadzieję, że w drugim tygodniu wpadnie Patrycja ze swoimi mężczyznami - ale wszystko zależy od Maxa, który na dzień dzisiejszy jest chory ;<

A żeby wpis nie był taki pusty znalazłam kilka starych zimowych zdjęć - bo tegorocznych jeszcze nie mam, ale to się wkrótce zmieni!

Moja pierwsza zima!



Cegielnia - 2012r.


A tak na koniec chciałabym jeszcze podziękować kilku osobom - które we mnie wierzyły i ciągle mi powtarzały, że wszystko będzie dobrze, Ewel dasz radę! a w szczególności Michałowi, Magdzie i Patrycji ♥

poniedziałek, 29 października 2012

Pierwszy dzień po paktykach

Dzisiaj od ponad miesiąca powróciłyśmy do szkoły - ja po dwutygodniowej chorobie i miesięcznych praktykach. I wszystko znów wróciło do normy - wstawanie po 7, przychodzenie Gruchy rano. Ten hałas w szkole i te wszystkie twarze lubiane i nielubiane.

Pierwszy był niemiecki, dziewczyny miały przepisywać zeszyty od chłopaków a że ja to już miałam z głowy to siedziałam. Później miała być matma - ale było zastępstwo i całe 45 minut siedziałyśmy i gadałyśmy o praktykach - ahh fajnie tak powspominać ale jeszcze rok i tam wracamy!

Na kolejnych lekcjach jakoś zleciało - już mamy pozadawane referaty i zapowiedziane sprawdziany i kartkówki.

Na w-f'ie grałyśmy w tenisa jutro zapewne będzie mnie napierniczała ręka.

Żeby notka nie była pusta mam zdjęcia z ostatniego spaceru do parku, co prawda pogoda za oknem jest zupełnie inna - biało, mokro, zimno <brr>



Dziś czeka mnie jeszcze przepisywanie zeszytów - wiec raczej już tu nie zajrzę 

niedziela, 28 października 2012

Czasozmienianie

Bry wieczór ;*

Jestem wykończona - zaraz wskakuje do łóżka. Palce mnie tak bolą od tego przepisywania, że masakra! Została mi jeszcze jedna lekcja z geografii, języki i matma ; < ale to już zostawię na jutro.

Po obiedzie pomogłam tacie ogarnąć jeszcze raz wyciągnęłam odkurzacz - tym razem już naprawiony także nie było najmniejszych problemów. Przeczyściłam lustra i padłam na łóżko.

Porobiłam kilka zdjęć - zdecydowanie jest teraz dwa razy więcej śniegu niż na zdjęciach. Mój Pongo w taką pogodę najchętniej by przespał cały dzień w domu.







Resztę dnia spędziłam na oglądaniu różnych programów typu "Kuchenne rewolucje" , "Postaw na milion" , "Bitwa na glosy" No i zdecydowanie za dużo dziś zjadłam! Mój brzusio zaraz eksploduje - to końca tego miesiąca same delikatne przekąski ! 

No i w końcu możemy dłużej pospać o godzinkę - przyda mi się taka zmiana. Więcej czasu na przepisywanie zeszytów xD


sobota, 27 października 2012

Śnieg ?

Nie no tego to ja się nie spodziewałam - nie teraz. Przepisując zeszyty przeglądałam w międzyczasie kilka blogów - Pierwszy śnieg i zdjęcia. I tak wyjrzałam za okno i zgon ;o W sumie to mnie nic nie zdziwi, bo u Nas kilka lat temu śnieg spadł w maju! <haha>

Uwielbiam zimę, śnieg i ten klimat ! ♥ Nie wyobrażam sobie tych świąt bez śniegu. Nie mogę się doczekać ferii - haha Madziu Ty wiesz o czym ja mówię. W tym roku dodatkowo będziemy kibicowały narciarzom xD 

W sumie to cieszę się, że spadł śnieg - ale nie nacieszyłam się jeszcze tą słoneczną jesienią ; < Słyszałam, że za kilka dni ma się ocieplić więc nie ubolewam na zapas. 


zdjęcia zza okna robione przed chwilą

poniedziałek, 22 października 2012

Z balkonu

Bry wieczór !

Jak widać ja cały i zdrowa - jednym słowem żyję! Moje ciało nie zostało w żadnym przypadku uszkodzone przez Magdę ;3 także możecie być spokojni. No ale jak to ona musiała sobie trochę pogadać.

Przyszła do mnie jakoś około 14 - zaczęłyśmy uzupełniać te dzienniczki bo narobiłyśmy trochę zaległości. Później oglądałam jakieś badziewne programy w telewizji - wyszłam z Pongiem po mamę i kolejny dzień się obijałam. W sumie to ta pogoda tak źle na mnie wpływa zresztą nie tylko ona ...

Wieczorem zabrałam się za te nieszczęsne loga - Ewel ambitne dziecię wymyśliłam aż 4 ! <uhuhuh> Co prawda trzy są bardzo podobne do siebie różnią się tylko poszczególnymi elementami - no ale kurna liczą się chęci!

Mam dla Was kilka fotek z przed paru dni - moje kochane zwierzaki i piękne widoczki z balkonu.


jemu wszystko bym mogła wybaczyć ♥





Mam nadzieję, że tej nocy się wyśpię! Dobranoc 

niedziela, 21 października 2012

Nie poddawaj się!

Hej ;*

Nie miałam okazji tu wcześniej nic napisać - po południu pomyłam naczynia, miałam jechać z rodzicami w góry, ale wolałam iść się wykąpać żeby później mieć już z głowy. Wieczorem obejrzałam z rodzicami MasterChefa i wzięłam się za odrabianie zadania domowego na praktyki. Moje pierwsze próby i podejścia kończyły się klęską. Razem z Magdą postanowiłyśmy dać sobie z tym spokój. Po dłuższym zastanowieniu się wzięłam z powrotem kartkę i długopis - i tak wyszły mi 4strony zadania xD Tak wiem powaliło mnie, ale tak się wczułam w temat, że nie mogłam przestać pisać. Co chwile przychodziło mi coś nowego do głowy. Więc teraz już wiem, że nigdy nie można się poddawać, zawsze trzeba próbować.


Jeszcze do niedawna było tak - zielone liście ponura atmosfera. Tegoroczna jesień jest wyjątkowo piękna. Przede wszystkim ciepła co pokazały ostatnie dni. Piękna, barwna - taką jak uwielbiam.

Ale mam dla Was kilka zdjęć, które były robione jakiś czas temu w Naszych pięknych górach. Jutro będzie świetne porównanie jak szybko się zmieniły barwy i ogólnie atmosfera zdjęć









A teraz przede mną długi tydzień wczesnych pobudek ;<
Lecę spać, dobranoc ;*