Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Z tej strony Krzysiek, bardzo mi miło (jak ktoś jeszcze nie wie jestem jednym z trzech przyjaciół płci męskiej, właścicielki tego cudownego bloga) Mam nadzieję, że tym najlepszym! znasz mnie najdłużej więc na pewno tak jest :D Ja to wiem, nie ukryjesz tego! Z racji, że Ewelka jest bardzo zaczytana, postanowiłem przejąć na trochę pałeczkę i zabłysnąć w internetach (może w przyszłości pojawi się tu więcej moich wpisów :P o ile mnie zechcecie no i moja najdroższa przyjaciółka wyrazi na to zgodę) Z góry uprzedzam: nie będzie tu żadnych moich zdjęć, filmików, autografów czy tego typu gadżetów dla fanów :D
Dobra przejdźmy do konkretów tak jak już wspomniałem Ewel właśnie czyta książkę. Aktualnie prowadzimy rozmowę na skypie, wreszcie dała się namówić! :D Ma zarąbistą piżamkę, ten kolor podkreśla jej oczy! (przez to nawet wyłączyła mi kolor na skypie...) Wkurza ją jakiś Daniel z tej całek książki czy tam dziennika "No i na cholerę Ty tutaj Pajacu! Wypierdzielaj, trzeba było myśleć wcześniej" Popija sobie gorącą czekoladę, w sumie sam bym się napił, ona zawsze potrafi zrobić smaka.
Żebyście nie byli stratni, opowiem Wam co dziś robiła (wszelkie informacje z głównego źródła) Po grafikach miała fizykę, na lekcji nauczyciel czytał oceny na półrocze, rozmawiali o fizyce kwantowej (zaczęła mi wyjeżdżać z jakimś typem, że ma to pewnie w małym paluszku) do klasy wbił jakiś nauczyciel "jeden z ulubieńców Magdy" to ten facet który zachęcił je do tych śmiesznych kursów z ECDL. Na angielskim robili jakieś zadania z książki, na polskim i rysunku rozmawiali z Panią (która już w przyszłym tygodniu odchodzi dostała lepszą fuchę, nie będę tu się wypowiadał bo to jeszcze ściśle tajne) Pisała w tym swoim Dzienniczku (jestem ciekaw co ona tam skrobie) Na reklamie, dziewczyny miały niezły ubaw, my z kolegą zresztą też po tym co usłyszeliśmy. Nie będę się tu wypowiadał, bo Ewel pewnie by nie chciała, żebym o tym pisał. Miała fakultety z matmy (nierówności i wielomiany)
Po szkole zjadła obiad - rosół i chińszczyznę. Zaczęła czytać książkę, później obejrzała drugą część filmu, nie mogła się powstrzymać (Napaleniec mały :D ) Jadła budynio-kisiel! i to na moich oczach, ja nie wiem jak Ty mogłaś mi to zrobić.... wróciłem po pracy zmęczony głodny a tu Ewel wpierdziela takie smakołyki.
Wiem, że mnie zabijesz i pewnie nigdy więcej nie włączysz mi kamerki na skypie (ale co to za wpis bez Twoich zdjęć)
To jeszcze zanim wyłączyła mi kolor :))
Leżę i czytam
Delektuje się :) Za dobrze temu Dyźkowi!
Ja i moja łyżka <3
Na dziś to by było tyle :) pozdrawiam wszystkich czytelników (nawet Monikę) Moją siostrę, chociaż nie zasłużyła...
Siema wszystkim (sorry, że tak długo ale musiałem to ogarnąć)