Kupiłyśmy Krupnik wiśniowy - mam nadzieję, że będzie wszystkim smakował. Po powrocie oglądałyśmy stare zdjęcia i słuchałyśmy muzyki. Po 17 powoli zaczęłyśmy się szykować - makijaż i te sprawy... przebrałyśmy się w kiecki. Po 18 przyjechał mój partner xD Jeszcze trochę i jedziemy na salę :) Nie możemy się już doczekać! chociaż jest lekki stresik przed pierwszym tańcem...
Lecimy się bawić! :)
sobota, 31 stycznia 2015
piątek, 30 stycznia 2015
Liczba 23
Przed zapoznaniem się z treścią tego wpisu skonsultuj się z lekarzem (psychiatra) lub farmaceutą - gdyż informacje zawarte w tym poście mogą odbić się na Twojej psychice i zdrowiu.... A teraz tak bardziej na poważnie... od 23 stycznia zaczęło dziać się coś dziwnego w Naszym otoczeniu. Cyfra "23" prześladuje Nas na każdym kroku.... Zaczęło się całkiem spokojnie - od godzin np 23;23 , 22:23, 17:23. A teraz, gdzie nie spojrzę widzę wszędzie 23! Przypadek - nie sądzę! Wszystko zaczęło się nasilać w tym tygodniu - do mnie zaczęły pisać osoby, które nie odzywały się przez dłuższy czas... Razem z Patrycją mamy problemy sercowe... Magda - ten zabieg... To wszystko jest już tak chore, że zaczynamy się bać!
Przytoczę Wam kilka przykładów z ostatnich 3 dni
1. Godziny - prawie za każdym razem, gdy spojrzymy na zegarek jest _ _ : 23
2. Facebook - odkąd zaczęłam pisać tam z Patrycją co nie spojrzę to same bliskie Nam osoby były 23min temu... (Patrycja,Monika, Magda, Mój kuzyn, Kamil...) Albo Więcej znajomych (23)
3. Strony internetowe, portale, gazety, rachunki - pisze ktoś do mnie i zgadnijcie ile ma lat? TAK WŁAŚNIE 23... liczby w nickach, ceny w gazetach i ulotkach...
4. Rozmawiałam dzisiaj z Magdą przez 1:23s...
5. Magda patrzy dziś na termometr a tam 23,5 , sprawdza rozliczenie babci a tam liczba 123....
6. Poszłam myć naczynia o 12:18 przez 3 minuty leciała zimna woda "Jak o 12;23 zacznie lecieć ciepła to... padnę" Odkręcam wodę o 12;23 i jaka była woda? - CIEPŁA
7. Patrycja o 12:23 doładowywała telefon, i nie mogła go doładować...
8. Idziemy z Magdą zapisać się do fryzjera - jedzie samochód jaką ma rejestrację ? "...23.."
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.... Wczoraj trochę o tym czytałyśmy to nie powiem, ale z każdym dniem mamy co raz gorsze myśli.
23 stycznia urodziny Magdy
23 marca urodziny mojego dziadka
23 kwietnia urodziny Krzyśka / imieniny mojego taty
23 maja urodziny Kacpra
23 czerwca Dzień Ojca
Nissan - po japońsku "ni" - 2, "san" - 3 (dlaczego my mamy Nissana?)
Bogini Eris - (Eryda, Dyskordia) w dyskordianizmie spełnia funkcję symbolicznej towarzyszki i przyjaciółki, będąc przeciwieństwem Boga w religiach monoteistycznych. Objawia się Malaklipsie Młodszemu i Omarowi Ravenhurstowi, by oznajmić, że ludzkość jest wolna. Jej atrybutem jest jabłko niezgody, a symbolem liczba 23.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz kilka ciekawostek:
Chcecie dowiedzieć się więcej zapraszam - http://www.magia.gildia.pl/artykuly/kontrkultura/liczba_23
Czy Was też prześladują jakieś liczby? może jest to przeklęte "23"?
Przytoczę Wam kilka przykładów z ostatnich 3 dni
1. Godziny - prawie za każdym razem, gdy spojrzymy na zegarek jest _ _ : 23
2. Facebook - odkąd zaczęłam pisać tam z Patrycją co nie spojrzę to same bliskie Nam osoby były 23min temu... (Patrycja,Monika, Magda, Mój kuzyn, Kamil...) Albo Więcej znajomych (23)
3. Strony internetowe, portale, gazety, rachunki - pisze ktoś do mnie i zgadnijcie ile ma lat? TAK WŁAŚNIE 23... liczby w nickach, ceny w gazetach i ulotkach...
4. Rozmawiałam dzisiaj z Magdą przez 1:23s...
5. Magda patrzy dziś na termometr a tam 23,5 , sprawdza rozliczenie babci a tam liczba 123....
6. Poszłam myć naczynia o 12:18 przez 3 minuty leciała zimna woda "Jak o 12;23 zacznie lecieć ciepła to... padnę" Odkręcam wodę o 12;23 i jaka była woda? - CIEPŁA
7. Patrycja o 12:23 doładowywała telefon, i nie mogła go doładować...
8. Idziemy z Magdą zapisać się do fryzjera - jedzie samochód jaką ma rejestrację ? "...23.."
23 stycznia urodziny Magdy
23 marca urodziny mojego dziadka
23 kwietnia urodziny Krzyśka / imieniny mojego taty
23 maja urodziny Kacpra
23 czerwca Dzień Ojca
Nissan - po japońsku "ni" - 2, "san" - 3 (dlaczego my mamy Nissana?)
Bogini Eris - (Eryda, Dyskordia) w dyskordianizmie spełnia funkcję symbolicznej towarzyszki i przyjaciółki, będąc przeciwieństwem Boga w religiach monoteistycznych. Objawia się Malaklipsie Młodszemu i Omarowi Ravenhurstowi, by oznajmić, że ludzkość jest wolna. Jej atrybutem jest jabłko niezgody, a symbolem liczba 23.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz kilka ciekawostek:
- William Szekspir urodził się i umarł tego samego dnia: 23 kwietnia. Większość jego dzieł opublikowano po raz pierwszy w 1623 r.
- Ludzkie ciało posiada 46 chromosomów, ulokowanych parami. Od każdego rodzica dziecko otrzymuje 23 chromosomy.
- 23 w kodzie telegraficznym oznacza "przerwać linię".
- Ziemia jest obecnie nachylona pod kątem 23,5 stopni.
- Pożar podczas lotu TWA 800 wybuchł na miejscach 23 J i 23 K zginęło wtedy 230 osób, co więcej numer seryjny samolotu to N93119
9+3+1+1+9 = 23 co więcej N- 14 liczba alfabetu = 1+4 = 5 (2 + 3) czyli podwójna 23
9+3+1+1+9 = 23 co więcej N- 14 liczba alfabetu = 1+4 = 5 (2 + 3) czyli podwójna 23
- Charles Manson jeden z najbardziej znanych morderców urodził się 12 listopada = 12+11 = 23
- Alfabet polski uwzględniając wszystkie litery ma łącznie 32 litery , odwrócone daje 23
- Juliusz Cezar zginął od 23 ciosów sztyletem.
- Jak
spojrzycie na klawiaturę to cyfry 2 i 3 znajdują się nad literą „W”
dokładnie pomiędzy , a litera „W” jest 23 w alfabecie = co nam daje
podwójne 23. Co więcej litera W na górze ma 3 rogi i na dole 2 = 23
- Bomba atomowa spadła na Hiroszimę o godzinie 8:15 = 8+15 = 23 Data – 08.06.45 = 8+6+4+5 = 23
Zdjęcia z ostatnich 30min - nawet pudełko od ładowarki do padów mnie nęka... ; /
Czy Was też prześladują jakieś liczby? może jest to przeklęte "23"?
czwartek, 29 stycznia 2015
Dzień z dziewczynami | prześladowca - 23
Ten tydzień jest do bani... cały styczeń... może za wyjątkiem kilku dni. Dzisiejszy dzień jeszcze bardziej mnie dobił... ; / Nie będę się tu użalać nad sobą - oszczędzę Wam tych moich wypocin....
Rano wstałam, ogarnęłam się wyszłam z Pongiem. Później zadzwoniła Pati z przykrą wiadomością - Patuś to już był szczyt wszystkiego. Po polonezie zadzwoniła, że jedzie do mnie, zrobiłam herbatę, posiedziałyśmy poważnie porozmawiałyśmy. Jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji, tyle sytuacji/zdarzeń jest ze sobą powiązanych... tak bardzo podobnych do siebie...
Po 16 wyszłam z Pongiem, Patrycja poszła coś zjeść do mamy. Po powrocie do domu wskoczyłam pod szybki prysznic, akurat jak skończyłam się kąpać przyszła Magda :) Później wróciła do Nas Patrycja.
Ostatnio prześladuje Nas liczba 23 (ale o tym jutro - za dużo by tu teraz pisać) ogólnie to trochę się poryłyśmy i wiele rzeczy Nam się zgadza.... CHAOS xD
Polubiłam te Nasze wspólne przesiadywanie razem <3 Wtedy choć przez chwilę nie muszę o tym wszystkim myśleć i czekać.... Możemy się wygadać sobie nawzajem, doradzić.. pocieszyć. Dzisiejszy dzień przeszedł sam siebie... Szczególnie wieczorem.
Nie mam dla Was żadnych zdjęć więc zostawiam filmik z wczoraj
"Kocham muzykę, bo to miłość bez bólu, obowiązków i zmartwień"
Rano wstałam, ogarnęłam się wyszłam z Pongiem. Później zadzwoniła Pati z przykrą wiadomością - Patuś to już był szczyt wszystkiego. Po polonezie zadzwoniła, że jedzie do mnie, zrobiłam herbatę, posiedziałyśmy poważnie porozmawiałyśmy. Jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji, tyle sytuacji/zdarzeń jest ze sobą powiązanych... tak bardzo podobnych do siebie...
Po 16 wyszłam z Pongiem, Patrycja poszła coś zjeść do mamy. Po powrocie do domu wskoczyłam pod szybki prysznic, akurat jak skończyłam się kąpać przyszła Magda :) Później wróciła do Nas Patrycja.
Ostatnio prześladuje Nas liczba 23 (ale o tym jutro - za dużo by tu teraz pisać) ogólnie to trochę się poryłyśmy i wiele rzeczy Nam się zgadza.... CHAOS xD
Polubiłam te Nasze wspólne przesiadywanie razem <3 Wtedy choć przez chwilę nie muszę o tym wszystkim myśleć i czekać.... Możemy się wygadać sobie nawzajem, doradzić.. pocieszyć. Dzisiejszy dzień przeszedł sam siebie... Szczególnie wieczorem.
Nie mam dla Was żadnych zdjęć więc zostawiam filmik z wczoraj
środa, 28 stycznia 2015
Spotkanie na spontanie.
Moje dzisiejsze plany również się zmieniły :) Do obiadu zadzwoniła do mnie Pati, chciała pogadać - zaprosiłam ją do siebie, od razu napisałam też do Magdy, żeby przyszła. Ogarnęłam szybko w pokoju, zjadłam obiad. Pati zadzwoniła, że jest już pod blokiem, ale zadzwoniła koleżanka z klasy i chce żeby pojechała na próbę poloneza w zastępstwie - więc umówiłyśmy się na jutro. Przyszła Madzia przyniosła ze sobą żarełko (jak zawsze!) Stwierdziłyśmy, że damy znać Patrycji, żeby jednak wpadła po próbie, bo po co mamy czekać do jutra. Około 13 Patrycja siedziała już razem z Nami, wypiłyśmy pyszną herbatę, poruszyłyśmy kilka ciekawych tematów. Wszystkie trzy mamy ostatnio swoje problemy.... Madzia stresy związane z zabiegiem, Pati swoje smutki, przemyślenia... Ja to już w ogóle jestem myślami w innym świecie.... ; < NO I TAK CHOLERNIE TĘSKNIĘ....
Udało mi się wkręcić Monikę! - "Monika.... <szloch> bo Magda miała wypadek...." "No jak się wpada pod samochód!" "Nie będzie Nas na studniówce" - wrzucę to do wyzwań jak przyjdzie na to pora.
Postanowiłyśmy też zadzwonić/ napisać do kilku znajomych przy okazji zaprosiłyśmy Maria, Przemka i Monikę "na herbatkę" Pierwszy zawitał do Nas Przemek - nasz nowy kolega z klasy (ciul z tym że ledwo się znamy, ale właśnie od tego są takie bliższe wspólne spotkania) Drugi odwiedził Nas Mario - zrobiłam herbatę, siedzieliśmy rozmawialiśmy. Rozmowa z Kamilem na fb... - Pati ja Ci mówię on coś kręci! będzie dobrze ;* Pozbyłam się wina, chłopaki wszystko wyżłopali (miałam je kosztować z kimś innym... no ale cóż) Później dołączyła do Nas Monika było wesoło. Mario zaczął odwalać - opowiedział Nam o swojej liście osób które musi zlikwidować! <hahaha> Zadzwoniłyśmy do dawnego kolegi z klasy wyjaśnić pewną sprawę, która Nas dotknęła.... Wynikła z tego jedna wielka afera - Mario się obraził... Patrycję poniosły emocje...
Przemek poszedł jakoś po 17 podziękował za spotkanie i herbatę, zaraz po nim wyszedł Mario - był tak zbulwersowany, że aż bałam się z nim rozmawiać :D Emocje ochłonęły zostałyśmy same - mogłyśmy swobodnie o wszystkim porozmawiać. Później zagrałyśmy w quiz z polskimi przysłowiami - ja byłam "prowadzącą" dziewczyny zgadywały. Saku i Pati szły łeb w łeb, Monika żyła w swoim świecie - dorwała się do mojej sterty mądrych gazet xD
Dziewczyny wyszły po 19 - ja zostałam sama z Madzią. Wstąpiłyśmy do biedronki po jedzonko, posiedziałyśmy dalej poruszałyśmy pewne tematy... Ja Cię bardzo przepraszam za to moje marudzenie ;< Madzia zadzwoniła do lekarza - zabieg będzie miała dopiero w lutym... Około 22 poszła do domu, a ja zostałam sama z moimi wszystkimi myślami....
Udało mi się wkręcić Monikę! - "Monika.... <szloch> bo Magda miała wypadek...." "No jak się wpada pod samochód!" "Nie będzie Nas na studniówce" - wrzucę to do wyzwań jak przyjdzie na to pora.
Mamuśka ♥
Postanowiłyśmy też zadzwonić/ napisać do kilku znajomych przy okazji zaprosiłyśmy Maria, Przemka i Monikę "na herbatkę" Pierwszy zawitał do Nas Przemek - nasz nowy kolega z klasy (ciul z tym że ledwo się znamy, ale właśnie od tego są takie bliższe wspólne spotkania) Drugi odwiedził Nas Mario - zrobiłam herbatę, siedzieliśmy rozmawialiśmy. Rozmowa z Kamilem na fb... - Pati ja Ci mówię on coś kręci! będzie dobrze ;* Pozbyłam się wina, chłopaki wszystko wyżłopali (miałam je kosztować z kimś innym... no ale cóż) Później dołączyła do Nas Monika było wesoło. Mario zaczął odwalać - opowiedział Nam o swojej liście osób które musi zlikwidować! <hahaha> Zadzwoniłyśmy do dawnego kolegi z klasy wyjaśnić pewną sprawę, która Nas dotknęła.... Wynikła z tego jedna wielka afera - Mario się obraził... Patrycję poniosły emocje...
Przemek poszedł jakoś po 17 podziękował za spotkanie i herbatę, zaraz po nim wyszedł Mario - był tak zbulwersowany, że aż bałam się z nim rozmawiać :D Emocje ochłonęły zostałyśmy same - mogłyśmy swobodnie o wszystkim porozmawiać. Później zagrałyśmy w quiz z polskimi przysłowiami - ja byłam "prowadzącą" dziewczyny zgadywały. Saku i Pati szły łeb w łeb, Monika żyła w swoim świecie - dorwała się do mojej sterty mądrych gazet xD
Dziewczyny wyszły po 19 - ja zostałam sama z Madzią. Wstąpiłyśmy do biedronki po jedzonko, posiedziałyśmy dalej poruszałyśmy pewne tematy... Ja Cię bardzo przepraszam za to moje marudzenie ;< Madzia zadzwoniła do lekarza - zabieg będzie miała dopiero w lutym... Około 22 poszła do domu, a ja zostałam sama z moimi wszystkimi myślami....
Bardzo Wam dziękuję za to spotkanie, było bardzo miło - na spontanie :) Musimy to częściej powtarzać! ;*
Dobry humor
Hej! :*
Mój dzisiejszy nastrój zmienił się o 360stopni! Wydaje mi się, że dużą rolę w tym wszystkim odegrało archiwum na gg - zasnęłam wczoraj czytając i wspominając rozmowy z pewnym osobnikiem. Bardzo dobrze mi się spało, do momentu kiedy ktoś mnie nie wybudził pisząc na gg o 8 rano!!! - okazało się że to jakiś Bartek. Poleżałam w łóżku, wstałam poszłam się umyć. Popisałam z Pati, Madzią, Mariem i Klaudynką. Do schroniska wybieramy się jednak dopiero w przyszłym tygodniu (Magda jutro nie może) zaprosiłam też Maria, żeby Nam potowarzyszył. Napisałam życzenia dla Pani Irenki, która dziś obchodzi swoje urodziny - jeszcze raz wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka!
Mój dzisiejszy nastrój zmienił się o 360stopni! Wydaje mi się, że dużą rolę w tym wszystkim odegrało archiwum na gg - zasnęłam wczoraj czytając i wspominając rozmowy z pewnym osobnikiem. Bardzo dobrze mi się spało, do momentu kiedy ktoś mnie nie wybudził pisząc na gg o 8 rano!!! - okazało się że to jakiś Bartek. Poleżałam w łóżku, wstałam poszłam się umyć. Popisałam z Pati, Madzią, Mariem i Klaudynką. Do schroniska wybieramy się jednak dopiero w przyszłym tygodniu (Magda jutro nie może) zaprosiłam też Maria, żeby Nam potowarzyszył. Napisałam życzenia dla Pani Irenki, która dziś obchodzi swoje urodziny - jeszcze raz wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka!
Dzisiejsze plany? - nadrobić notki! tyle się tego nazbierało, że później nie ogarnę....
Tag - kto ? z kuzynem
Cześć Łobuzy ;* ja już te wpisy dla Was nadrabiam ponad tydzień i nadrobić nie mogę.... ;< Wcześniej problemy z internetem, później coś mi wypadało, a dzisiaj chaos w mojej głowie...
Wstałam jakoś ok 11 - poszłam się kapać (jeszcze wtedy miałam dobry humor) później wzięłam się za sprzątanie w pokoju, poodkurzałam, powycierałam kurze. Miałam jechać dziś do Jodło (ale moi rodzice mają jutro na rano więc muszę zostać z Pongiem...)
Siedziałam i myślałam.... czekałam.... ehhh... nieważne
Popisałam trochę z Patrycją - pamiętaj Słońce fsm zmienia ludzi, wszystko wróci do normy. No i uważaj xD żebyś nie zadarła z koniem... W czwartek prawdopodobnie wybieramy się do schroniska! Nie mogę się już doczekać! :))
Potrenowałam trochę, chociaż samemu to totalny niewypał, ale jednak zawsze coś. Porozmawiałam z Krzysztofem na skypie (Ziomuś ja Cię za to nagrywanie kiedyś uduszę!) Dziękuję również Klaudynce za dzisiejsze wsparcie, bo bym totalnie zwariowała...
Nie mam dla Was żadnych nowych zdjęć, a z racji tego że jest dziś już środa zostawiam Wam TAG - który nagrałam wspólnie z kuzynem podczas przerwy świątecznej. Serdecznie zapraszam do oglądania.
Wstałam jakoś ok 11 - poszłam się kapać (jeszcze wtedy miałam dobry humor) później wzięłam się za sprzątanie w pokoju, poodkurzałam, powycierałam kurze. Miałam jechać dziś do Jodło (ale moi rodzice mają jutro na rano więc muszę zostać z Pongiem...)
Siedziałam i myślałam.... czekałam.... ehhh... nieważne
Popisałam trochę z Patrycją - pamiętaj Słońce fsm zmienia ludzi, wszystko wróci do normy. No i uważaj xD żebyś nie zadarła z koniem... W czwartek prawdopodobnie wybieramy się do schroniska! Nie mogę się już doczekać! :))
Potrenowałam trochę, chociaż samemu to totalny niewypał, ale jednak zawsze coś. Porozmawiałam z Krzysztofem na skypie (Ziomuś ja Cię za to nagrywanie kiedyś uduszę!) Dziękuję również Klaudynce za dzisiejsze wsparcie, bo bym totalnie zwariowała...
Nie mam dla Was żadnych nowych zdjęć, a z racji tego że jest dziś już środa zostawiam Wam TAG - który nagrałam wspólnie z kuzynem podczas przerwy świątecznej. Serdecznie zapraszam do oglądania.
wtorek, 27 stycznia 2015
Skype z Ewelcią
Siemka! To znowu ja, nie wiem może wy nie chcecie, żebym się tu udzielał czy coś, dajcie znać jak będzie coś nie tak :) Niedawno wróciłem z pracy dzisiaj skończyłem wcześniej niż powinienem (to aż nieprawdopodobne) Kolejnym zdziwieniem po powrocie do domu był widok Ewel na gg, miało jej dziś nie być w domu a tu taka niespodzianka. Od razu do niej napisałem czemu jest w domu, bo miała jechać. Odpowiadała mi jakoś tak dziwnie jak nie ona, stwierdziłem że coś nie gra i chce ją widzieć za 10min na skypie.
Upraciuch jeden się zawziął i nic nie dało się z niej wydusić ciągle powtarzała " No co Ty chcesz? przecież nic się nie stało" Ja wiem swoje... Magda może Ty coś wiesz na ten temat? Tak w ogóle jestem dumny z Ewelki, jak do niej zadzwoniłem kończyła swój "bokserski" trening. Trochę mi pośpiewała, niby się uśmiechała, ale myślami była gdzieś indziej... Z tego co wiem za jakiś czas ma napisać dla Was notki, ja jak się ogarnę i coś zjem poodpisuje na wasze komentarze.
Dziękuję za wszystkie pytania pod moim ostatnim wpisem, postaram się wszystko opisać w najbliższym czasie (oczywiście w kilku postach) i Magdaleno możesz być spokojna,nie usunę tego bloga, a przynajmniej będę się starał :D Ewel by mnie chyba zabiła.
Upraciuch jeden się zawziął i nic nie dało się z niej wydusić ciągle powtarzała " No co Ty chcesz? przecież nic się nie stało" Ja wiem swoje... Magda może Ty coś wiesz na ten temat? Tak w ogóle jestem dumny z Ewelki, jak do niej zadzwoniłem kończyła swój "bokserski" trening. Trochę mi pośpiewała, niby się uśmiechała, ale myślami była gdzieś indziej... Z tego co wiem za jakiś czas ma napisać dla Was notki, ja jak się ogarnę i coś zjem poodpisuje na wasze komentarze.
Dziękuję za wszystkie pytania pod moim ostatnim wpisem, postaram się wszystko opisać w najbliższym czasie (oczywiście w kilku postach) i Magdaleno możesz być spokojna,nie usunę tego bloga, a przynajmniej będę się starał :D Ewel by mnie chyba zabiła.
ta muzyka miała być tylko w tle, ale że jestem
Ślimokiem totalnym to wyszło jak wyszło ;(
Wyzwanie 2 # Pomaluj brwi ketchupem
Cześć Kochani, jest środek nocy - miałam nadrobić wczoraj wszystkie wpisy, część z nich już opublikowałam, jeżeli nie zasnę postaram się jeszcze coś tutaj napisać... Madzia mówiłam Ci, że tak będzie! zaraz zwariuję...
Mamy dzisiaj wtorek więc czas na kolejne wyzwanie - tym razem w roli głównej Ja ketchup i moje brwi. Zapraszam do oglądania
Mamy dzisiaj wtorek więc czas na kolejne wyzwanie - tym razem w roli głównej Ja ketchup i moje brwi. Zapraszam do oglądania
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Propozycje wpisów.
Siema ludziska! :) Z racji tego, że dzisiaj mam wolne postanowiłem tu zajrzeć i coś napisać. Ewelka niedawno wróciła do domu (później będzie nadrabiała zaległe notki) "Teraz czekam na obiad, jestem głodna jak wilk!" Poszperałem trochę w opcjach na blogerze, jak wszedłem na statystykę to się przeraziłem, ile ona ma wejść to masakra! Nawet z Australii, Indonezji i innych kontynentów tu zaglądają. Zastanawia mnie tylko czemu nie ma ani 1 wyświetlenia z Holandii... do diabła!
Ostatnio wpadłem na pomysł, że zrobię serię wpisów o rzeczach, które Was ciekawią - związanych ze mną z Ewel. W komentarzach pod tą notką możecie dawać swoje pomysły o czym chcielibyście poczytać, albo co chcielibyście się więcej o Nas dowiedzieć, o tym jak się poznaliśmy, o naszych wspólnych przygodach, o naszej długoletniej przyjaźni.
Nie wiem czy Ewel tu kiedyś o tym wspominała, ale kilka lat temu mieliśmy swojego bloga, jeszcze na WP. Sporo się udzielaliśmy, dodawaliśmy zdjęcia i filmiki opisywaliśmy przeróżne śmieszne sytuacje związane z naszą dość sporą wtedy grupą znajomych. Ale ja jak to ja musiałem coś nacudować, chciałem wtedy powrzucać coś na pasek boczny do rozrywki i tak namieszałem że w rezultacie usunąłem całego bloga. Ewel z Patrycją były tak wkurzone, że mało co mnie nie zatłukły. Szkoda, bo przez moją głupotę usunąłem kawał ciężkiej pracy i naszego wkładu w tamtą stronkę. Teraz fajnie by się wspominało dawne czasu... Kiedy jeszcze wszyscy się spotykaliśmy, żyliśmy beztrosko niczym się nie przejmując.
Także kochani czekam na wasze komentarze:) Do następnego wpisu.
Ostatnio wpadłem na pomysł, że zrobię serię wpisów o rzeczach, które Was ciekawią - związanych ze mną z Ewel. W komentarzach pod tą notką możecie dawać swoje pomysły o czym chcielibyście poczytać, albo co chcielibyście się więcej o Nas dowiedzieć, o tym jak się poznaliśmy, o naszych wspólnych przygodach, o naszej długoletniej przyjaźni.
Nie wiem czy Ewel tu kiedyś o tym wspominała, ale kilka lat temu mieliśmy swojego bloga, jeszcze na WP. Sporo się udzielaliśmy, dodawaliśmy zdjęcia i filmiki opisywaliśmy przeróżne śmieszne sytuacje związane z naszą dość sporą wtedy grupą znajomych. Ale ja jak to ja musiałem coś nacudować, chciałem wtedy powrzucać coś na pasek boczny do rozrywki i tak namieszałem że w rezultacie usunąłem całego bloga. Ewel z Patrycją były tak wkurzone, że mało co mnie nie zatłukły. Szkoda, bo przez moją głupotę usunąłem kawał ciężkiej pracy i naszego wkładu w tamtą stronkę. Teraz fajnie by się wspominało dawne czasu... Kiedy jeszcze wszyscy się spotykaliśmy, żyliśmy beztrosko niczym się nie przejmując.
Także kochani czekam na wasze komentarze:) Do następnego wpisu.
sobota, 24 stycznia 2015
Wyzwania 1 # Fragment dowolnej piosenki
Hej ;*
Jest już po 2, a my dalej "balujemy" Niedawno wróciłyśmy z Pongiem, od godziny 17 byłyśmy z Nim 4 razy... mój kochany psiak ma dziś jakieś problemy żołądkowe... i te nieszczęsne cieczki ; /
Razem z Madzią postanowiłyśmy nagrać dla Was kilka wyzwań... Jestem tak wkurzona, że muszę to tu z siebie wyrzucić - nagrałyśmy 10 wyzwań, niestety zapisało się tylko 8 z nich. Monika bardzo mi przykro ale właśnie nagranie z Tobą się nie zapisało.... Nie mogę tego przeboleć... ! Kasztanowa wylosowała wkręcenie Moniki, że jestem w ciąży xD Ja zaś wylosowałam jedzenie psiego żarcia!
E: Masz swoje 10 sekund.
M: No to.... HITLER!
Jest już po 2, a my dalej "balujemy" Niedawno wróciłyśmy z Pongiem, od godziny 17 byłyśmy z Nim 4 razy... mój kochany psiak ma dziś jakieś problemy żołądkowe... i te nieszczęsne cieczki ; /
Razem z Madzią postanowiłyśmy nagrać dla Was kilka wyzwań... Jestem tak wkurzona, że muszę to tu z siebie wyrzucić - nagrałyśmy 10 wyzwań, niestety zapisało się tylko 8 z nich. Monika bardzo mi przykro ale właśnie nagranie z Tobą się nie zapisało.... Nie mogę tego przeboleć... ! Kasztanowa wylosowała wkręcenie Moniki, że jestem w ciąży xD Ja zaś wylosowałam jedzenie psiego żarcia!
E: Masz swoje 10 sekund.
M: No to.... HITLER!
CZAISZ?
piątek, 23 stycznia 2015
20-ste urodziny najlepszej przyjaciółki!
Cześć Łobuzy! ;*
Ostatnio miałam spore problemy z internetem stąd też taka mała aktywność na blogu. U mnie wszystko okej ;) ferie lecą pełną parą. Większość swojego czasu spędzam poza domem. W tym tygodniu jeszcze postaram się nadrobić wszystkie zaległości (nie obiecuję, ale mam nadzieję, że to się uda)
Ten wpis chciałabym poświęcić mojej kochanej przyjaciółce - Magdzie ♥ obchodzi dziś swoje 20ste urodziny. Nie mogę się doczekać popołudnia! Kasztanowa przychodzi do mnie na noc i wspólnie świętujemy! :D Kochana tak jak już Ci wcześniej pisałam (pewnie jeszcze się dziś będę powtarzać wiele razy) Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń, uśmiechu na twarzy, zdania matury i zawodowego najlepiej jak potrafisz! Dużo zdrowia, bo to najważniejsze! Udanej Studniówki (już za tydzień w sobotę) Szczęścia i powodzenia w miłości (najlepiej wiesz z kim) Dziękuję za wszystkie chwile spędzone razem! było ich sporo, ale mam nadzieję że będzie ich jeszcze więcej!
Ostatnio miałam spore problemy z internetem stąd też taka mała aktywność na blogu. U mnie wszystko okej ;) ferie lecą pełną parą. Większość swojego czasu spędzam poza domem. W tym tygodniu jeszcze postaram się nadrobić wszystkie zaległości (nie obiecuję, ale mam nadzieję, że to się uda)
Ten wpis chciałabym poświęcić mojej kochanej przyjaciółce - Magdzie ♥ obchodzi dziś swoje 20ste urodziny. Nie mogę się doczekać popołudnia! Kasztanowa przychodzi do mnie na noc i wspólnie świętujemy! :D Kochana tak jak już Ci wcześniej pisałam (pewnie jeszcze się dziś będę powtarzać wiele razy) Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń, uśmiechu na twarzy, zdania matury i zawodowego najlepiej jak potrafisz! Dużo zdrowia, bo to najważniejsze! Udanej Studniówki (już za tydzień w sobotę) Szczęścia i powodzenia w miłości (najlepiej wiesz z kim) Dziękuję za wszystkie chwile spędzone razem! było ich sporo, ale mam nadzieję że będzie ich jeszcze więcej!
część naszych wspólnych wspomnień ♥
środa, 21 stycznia 2015
Riwiera dla dwojga | Więzień labiryntu
Wczoraj udało obejrzeć nam się dwa filmy - pierwszy z nich "Riwiera dla dwojga"- romantyczna komedia akcji opowiadająca o tym, że pieniądze szczęścia nie dają... ale diamenty owszem. "Diamenty są wieczne, miłość niekoniecznie" W rolach głównych Pierce Brosnan i Emma Thompson - od lat szczęśliwie rozwiedzeni Kate i Richard muszą zjednoczyć siły, by wziąć odwet na oszuście, który pozbawił ich dorobku życia. Brawurowy plan zawiedzie ich przez Paryż aż na Lazurowe Wybrzeże, gdzie w wielkim stylu wkroczą na drogę przestępstwa. Dla Nas film taki sobie, po tytule spodziewałam się czegoś lepszego. Ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że był lekki łatwy i przyjemny. Bardzo spodobała mi się scenografia, momentami czułam się jakbym sama spacerowała uliczkami Paryża... Kolega ich syna - najlepszy! :D
Kolejny film "Więzień labiryntu" to ekranizacja pierwszej z cyklu bestsellerowych powieści Jamesa Dashnera, widowiskowy thriller science fiction, którego akcja toczy się w świecie dotkniętym wielkim kataklizmem. Thomas budzi się w windzie, która powoli jedzie w górę. Kiedy w końcu się zatrzymuje i właz zostaje otwarty, dowiaduje się, że trafił do tajemniczej Strefy, ogromnej polany otoczonej wysokim, betonowym murem. Chłopak niczego nie pamięta - nie wie, jak ma na imię, kim jest, skąd pochodzi i jak się tam znalazł.... Inni, których spotyka również nie pamiętają, jak tam trafili. Każdego ranka ściany muru się rozsuwają, otwierając Labirynt, który zamyka się o zachodzie słońca. Każdy Strefer ma swoją rolę - są wśród nich zwiadowcy, usiłujący poznać budowę Labiryntu, który zmienia się każdej nocy. Zwiadowcy walczą z czasem i pokonują jak najdłuższe trasy, bo gdy zapada zmrok, ściany się zamykają, a ze swoich kryjówek wychodzą straszliwi prześladowcy "Dozorcy". Mimo, że Thomas jest "świeżuchem", Labirynt i Strefa wydają mu się podejrzanie znajome. W jego pamięci kryje się klucz do rozwiązania zagadki tajemniczego miejsca i ratunek dla wszystkich w nim uwiezionych....
Film rewelacyjny! cechuje się naprawdę intrygującą oraz ciekawą fabułą... Już udało mi się go polecić kilku osobom - także jeszcze raz bardzo go polecam! - warty swej uwagi. Jest bardzo nieprzewidywalny, wciągający od samego początku. Zresztą co ja tu będę pisać - przekonajcie się sami... We wrześniu kontynuacja! nie mogę się doczekać :)
Kolejny film "Więzień labiryntu" to ekranizacja pierwszej z cyklu bestsellerowych powieści Jamesa Dashnera, widowiskowy thriller science fiction, którego akcja toczy się w świecie dotkniętym wielkim kataklizmem. Thomas budzi się w windzie, która powoli jedzie w górę. Kiedy w końcu się zatrzymuje i właz zostaje otwarty, dowiaduje się, że trafił do tajemniczej Strefy, ogromnej polany otoczonej wysokim, betonowym murem. Chłopak niczego nie pamięta - nie wie, jak ma na imię, kim jest, skąd pochodzi i jak się tam znalazł.... Inni, których spotyka również nie pamiętają, jak tam trafili. Każdego ranka ściany muru się rozsuwają, otwierając Labirynt, który zamyka się o zachodzie słońca. Każdy Strefer ma swoją rolę - są wśród nich zwiadowcy, usiłujący poznać budowę Labiryntu, który zmienia się każdej nocy. Zwiadowcy walczą z czasem i pokonują jak najdłuższe trasy, bo gdy zapada zmrok, ściany się zamykają, a ze swoich kryjówek wychodzą straszliwi prześladowcy "Dozorcy". Mimo, że Thomas jest "świeżuchem", Labirynt i Strefa wydają mu się podejrzanie znajome. W jego pamięci kryje się klucz do rozwiązania zagadki tajemniczego miejsca i ratunek dla wszystkich w nim uwiezionych....
Film rewelacyjny! cechuje się naprawdę intrygującą oraz ciekawą fabułą... Już udało mi się go polecić kilku osobom - także jeszcze raz bardzo go polecam! - warty swej uwagi. Jest bardzo nieprzewidywalny, wciągający od samego początku. Zresztą co ja tu będę pisać - przekonajcie się sami... We wrześniu kontynuacja! nie mogę się doczekać :)
wtorek, 20 stycznia 2015
Testy na prawko | seansik filmowy | Sny
Jestem już na miejscu byłam tak kochana że zabrałam ze sobą pierogi i ciacho. Siedzimy sobie w stołowym i rozwiązujemy egzaminy - idzie co raz lepiej! Za niedługo pójdę się wykapać i będziemy oglądać filmy.
Ostatnio często śni mi się pewna osoba... z jednej strony ciesze się a z drugiej mam jej ochotę wygarnąć!!! Tyle czasu... pewnie i tak już się nie odezwie. Chociaż nie powiem mam taką małą cichą nadzieję :) Ostatnio rozmawialiśmy na lekcji (chyba na pracowni) o snach - moje są bardzo realistyczne, kolorowe, chociaż czasem zdarzają się też te czarno-białe. Zazwyczaj pamiętam wszystko co mi się śniło - czasem wolałabym chyba jednak nie pamiętać! Po tych wszystkich moich snach mogłabym pisać powieści: historyczne - czasy średniowiecza, babcia wydaje swoją jedyną wnuczkę Magdalenę, żeby ją spalili na stosie... (to było straszne!) kryminały/psychologiczne - porwanie, eksperymenty na królikach, ucieczka przed zboczeńcem, ksiądz transwestyta.... komedie - obozy, wakacje, śledzenie Krzyśka, ucieczka przed Murzynami, latające buty... :D romanse - wspólna nauka matematyki.... gotowanie, bita śmietana i te sprawy :D
Ten wpis jest kompletnie bez sensu... ale jakoś mnie naszło. Odezwę się jutro! ;*
Ostatnio często śni mi się pewna osoba... z jednej strony ciesze się a z drugiej mam jej ochotę wygarnąć!!! Tyle czasu... pewnie i tak już się nie odezwie. Chociaż nie powiem mam taką małą cichą nadzieję :) Ostatnio rozmawialiśmy na lekcji (chyba na pracowni) o snach - moje są bardzo realistyczne, kolorowe, chociaż czasem zdarzają się też te czarno-białe. Zazwyczaj pamiętam wszystko co mi się śniło - czasem wolałabym chyba jednak nie pamiętać! Po tych wszystkich moich snach mogłabym pisać powieści: historyczne - czasy średniowiecza, babcia wydaje swoją jedyną wnuczkę Magdalenę, żeby ją spalili na stosie... (to było straszne!) kryminały/psychologiczne - porwanie, eksperymenty na królikach, ucieczka przed zboczeńcem, ksiądz transwestyta.... komedie - obozy, wakacje, śledzenie Krzyśka, ucieczka przed Murzynami, latające buty... :D romanse - wspólna nauka matematyki.... gotowanie, bita śmietana i te sprawy :D
Ten wpis jest kompletnie bez sensu... ale jakoś mnie naszło. Odezwę się jutro! ;*
nie mam żadnych nowych zdjęć... więc wygrzebałam takie starocie
Szukanie prezentów
Cześć :*
Ja niedawno wróciłam do domu - zaraz jadę do Jodło (więc szybko napiszę co dzisiaj robiłam)
Za długo sobie nie pospałam, poszłam się wykąpać, ogarnęłam się. Zrobiłam porządki w pokoju - pospieszałam mamę, żebyśmy w końcu pojechały na zakupy. Pojechałyśmy do galerii chciałyśmy kupić babci jakąś ładną bluzkę na imieniny - ale nie było nic ciekawego w Pepco to samo... Chciałyśmy wstąpić do Rossmanna a tam zamknięte :O - miesięczny remont... Ale się wkurzyłyśmy! Ale udało Nam się kupić prezent dla babci, ja przy okazji kupiłam podwiązkę i rajtki na studniówkę. W drogerii szukałam prezentów dla Madzi - ile ja się nawąchałam tych wszystkich kosmetyków, balsamów, kremów... :D Kupiłyśmy babci kwiaty w kwiaciarni, drugiej kupiłam piękną dużą świeczkę w kształcie kwiatów. Po tych długich zakupach - pojechałyśmy do Biedronki po resztę zakupów, przy okazji zrobiłam zakupy na dzisiejszą nockę. Dziadkowi kupiłam bombonierę i miód pitny.
Poszłyśmy zamówić pierogi na obiadokolacje (ruskie, z mięsem, ze szpinakiem i fetą) Kupiłyśmy też ciasto domowej roboty - Pani była tak miła że jeden kawałek dołożyła gratis. Uciekam jeść bo jestem mega głodna!
Ja niedawno wróciłam do domu - zaraz jadę do Jodło (więc szybko napiszę co dzisiaj robiłam)
Za długo sobie nie pospałam, poszłam się wykąpać, ogarnęłam się. Zrobiłam porządki w pokoju - pospieszałam mamę, żebyśmy w końcu pojechały na zakupy. Pojechałyśmy do galerii chciałyśmy kupić babci jakąś ładną bluzkę na imieniny - ale nie było nic ciekawego w Pepco to samo... Chciałyśmy wstąpić do Rossmanna a tam zamknięte :O - miesięczny remont... Ale się wkurzyłyśmy! Ale udało Nam się kupić prezent dla babci, ja przy okazji kupiłam podwiązkę i rajtki na studniówkę. W drogerii szukałam prezentów dla Madzi - ile ja się nawąchałam tych wszystkich kosmetyków, balsamów, kremów... :D Kupiłyśmy babci kwiaty w kwiaciarni, drugiej kupiłam piękną dużą świeczkę w kształcie kwiatów. Po tych długich zakupach - pojechałyśmy do Biedronki po resztę zakupów, przy okazji zrobiłam zakupy na dzisiejszą nockę. Dziadkowi kupiłam bombonierę i miód pitny.
Poszłyśmy zamówić pierogi na obiadokolacje (ruskie, z mięsem, ze szpinakiem i fetą) Kupiłyśmy też ciasto domowej roboty - Pani była tak miła że jeden kawałek dołożyła gratis. Uciekam jeść bo jestem mega głodna!
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Kolęda | Zakupy | Najlepsze cukierki!
Wstaliśmy około 11 - poszliśmy się ogarniać, zjedliśmy śniadanie, porozwiązywaliśmy kolejne testy na prawko. Posprzątaliśmy trochę w mieszkaniu, bo około 13 miał chodzić ksiądz.
Pomodliliśmy się, porozmawialiśmy (szczerze wolę naszych księży są bardziej wyluzowani) Po kolędzie pojechaliśmy na rynek po resztę zakupów studniówkowych. W domu byłam przed 15 od razu napisałam do Sakosi, żeby upewnić się czy mnie odwiedzi.
Obgadałyśmy Magdę z Holandii - wredne babsko! Chłopaki szkoda, że Was nie będzie. Najbardziej żałuje tej studniówki.... Szczerze Wam współczujemy, ja bym z taką szują nie wytrzymała. Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy, podjadałyśmy pyszne Michałki.
Dzisiaj są imieniny mojej kochanej babci ♥ Wszystkiego Najlepszego!
Pomodliliśmy się, porozmawialiśmy (szczerze wolę naszych księży są bardziej wyluzowani) Po kolędzie pojechaliśmy na rynek po resztę zakupów studniówkowych. W domu byłam przed 15 od razu napisałam do Sakosi, żeby upewnić się czy mnie odwiedzi.
Obgadałyśmy Magdę z Holandii - wredne babsko! Chłopaki szkoda, że Was nie będzie. Najbardziej żałuje tej studniówki.... Szczerze Wam współczujemy, ja bym z taką szują nie wytrzymała. Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy, podjadałyśmy pyszne Michałki.
Dzisiaj są imieniny mojej kochanej babci ♥ Wszystkiego Najlepszego!
ja chce już wakacje!
niedziela, 18 stycznia 2015
Testy na prawko | Gra planszowa | Papryka
Cześć
Jak ja nie lubię niedzieli - zawsze mam jakąś totalną zamułę, nic mi się nie chce.... Wstałam, wykąpałam się. Klaudynka zdał mi relację ze spotkania, poprosił też o pomoc w wyborze kilku filmów na kolejne spotkanie. Kto wie może coś z tego będzie (a to dzięki tej paczce którą mi przesłał) Po obiedzie poszłam spać, obudził mnie telefon od mojego Łobuza "Można po Ciebie już przyjechać, bo wracamy z Owiesna" Ekspresowo wstałam ogarnęłam się i spakowałam. Rodzice byli w szoku, bo jak mam jechać z mamą zajmuję mi to dużo więcej czasu.
Pograliśmy w grę planszową o UE - kiedyś graliśmy w nią dość często, Ewelka jak zawsze wygrała... Porozwiązywaliśmy testy na prawo jazdy - brakowało mi 2pkt żebym zdała, a jeszcze nie zaczęłam kursu xD Ma się tą głowę! Na kolację jedliśmy nadziewaną paprykę! Uwielbiam... ♥
Jak ja nie lubię niedzieli - zawsze mam jakąś totalną zamułę, nic mi się nie chce.... Wstałam, wykąpałam się. Klaudynka zdał mi relację ze spotkania, poprosił też o pomoc w wyborze kilku filmów na kolejne spotkanie. Kto wie może coś z tego będzie (a to dzięki tej paczce którą mi przesłał) Po obiedzie poszłam spać, obudził mnie telefon od mojego Łobuza "Można po Ciebie już przyjechać, bo wracamy z Owiesna" Ekspresowo wstałam ogarnęłam się i spakowałam. Rodzice byli w szoku, bo jak mam jechać z mamą zajmuję mi to dużo więcej czasu.
Pograliśmy w grę planszową o UE - kiedyś graliśmy w nią dość często, Ewelka jak zawsze wygrała... Porozwiązywaliśmy testy na prawo jazdy - brakowało mi 2pkt żebym zdała, a jeszcze nie zaczęłam kursu xD Ma się tą głowę! Na kolację jedliśmy nadziewaną paprykę! Uwielbiam... ♥
Rodzinne rewolucje | Czarownica | Niebo istnieje naprawdę
Wczoraj wspomniałam Wam o liście filmów, które chcę obejrzeć w najbliższym czasie. Z racji tego, że sporo moich znajomych zawsze do mnie pisze, żebym poleciła im coś ciekawego (bo już obejrzeli większość filmów o których wspominałam na blogu) Postanowiłam zrobić aktualizację w kategorii z filmami.Co jakiś czas będę pisać o filmach, które udało mi się obejrzeć jakiś czas temu.
Dziś mam dla Was trzy filmy - jak dla mnie na pierwszym miejscu są "Rodzinne rewolucje" - po katastrofalnej randce w ciemno samotni rodzice Lauren (Barrymore) i Jim (Sandler) są zgodni tylko w jednej kwestii - nie chcą się już nigdy więcej widzieć. Kiedy jednak każde z nich postanawia wyjechać na niezapomniane wakacje z dziećmi, okazuje się, że przez tydzień będą skazani na swoje towarzystwo w luksusowym afrykańskim kurorcie. Film oglądałam 3 razy, za każdym razem miałam masę śmiechu - te wszystkie akcje : w sklepie, z murzynem choreografem... Fajnie się ogląda, film jest lekki i przyjemny - dobry na poprawę humoru. Już to pewnie wiecie ale uwielbiam wszystkie filmy z Adamem Sandlerem!
Dziś mam dla Was trzy filmy - jak dla mnie na pierwszym miejscu są "Rodzinne rewolucje" - po katastrofalnej randce w ciemno samotni rodzice Lauren (Barrymore) i Jim (Sandler) są zgodni tylko w jednej kwestii - nie chcą się już nigdy więcej widzieć. Kiedy jednak każde z nich postanawia wyjechać na niezapomniane wakacje z dziećmi, okazuje się, że przez tydzień będą skazani na swoje towarzystwo w luksusowym afrykańskim kurorcie. Film oglądałam 3 razy, za każdym razem miałam masę śmiechu - te wszystkie akcje : w sklepie, z murzynem choreografem... Fajnie się ogląda, film jest lekki i przyjemny - dobry na poprawę humoru. Już to pewnie wiecie ale uwielbiam wszystkie filmy z Adamem Sandlerem!
Kolejnym filmem jest "Czarownica" - film z Angeliną Jolie w roli tytułowej, został zainspirowany postacią znaną z disneyowskiej "Śpiącej Królewny" na którą zła Czarownica rzuciła zły urok - dziewczyna w dniu swoich szesnastych urodzin ukuła się wrzecionem i zapadła w sen... Czarownica po raz pierwszy pojawiła się na srebrnym ekranie w 1959 roku i do dziś jest najsłynniejszym czarnym charakterem Disneya. Jeżeli chcecie dowiedzieć się co sprawiło, że serce Diaboliny zamieniło się w kamieniem zapraszam do obejrzenia. Mi osobiście film się podobał może nie tak bardzo jak "Rodzinne rewolucje" ale polecam :)
Ostatnim już filmem w dzisiejszym wpisie jest ekranizacja światowego bestsellera "Niebo istnieje naprawdę" Nominowany do Oscara i zdobywca Emmy Greg Kinnear wcielił się w rolę Todda Burpo, pastora w małym amerykańskim miasteczku. Pewnego dnia jego maleńki synek Colton trafił do szpitala na operację ratującą życie. Pastor i jego żona byli szczęśliwi, kiedy operacja się udała i Colton cudem przeżył. Ale żadne z nich nie było przygotowane na to, co stało się potem... Jak dla mnie film nie był jakiś rewelacyjny, na jaki się zapowiadał. No ale może mam wygórowane wymagania xD Mimo wszystko nie jest najgorszy.
sobota, 17 stycznia 2015
Lista filmów | Komiksy
Hej! ;*
Jaki ja mam dziś leniwy dzień... najchętniej leżałabym jeszcze w łóżku, włączyła jakiś film, albo poczytała książkę. Klaudynka umówił się na kolację z Anią z poczty (yeeeaaah!) Doradziłam mu kilka kwestii związanych ze spotkaniem, pomogłam mu wybrać kwiaty. Popisałam ze znajomymi na gg - wszystkich Was serdecznie pozdrawiam ♥
Posprzątałam w szafie, byłam z Pongiem. Zrobiłam sobie listę filmów, które chciałabym obejrzeć w najbliższym czasie. Sporo tego wszystkiego się zebrało... Zawsze jak jestem w galerii zabieram ze sobą ulotki z kina. Dziękuję też Monice, która gdy jest w jakieś galerii pamięta o mnie i przynosi mi je do szkoły.
Pod wieczór odwiedziła mnie Magda, przyniosła mi na penie filmiki z karaoke. Kacper czynisz cuda! Magda nie tylko gdzieś wyszła, ale sama z siebie zaczęła rysować dla mnie jakieś rysuneczki. Musisz ją tak częściej opierniczać! :D
Wpadłam na pomysł stworzenia komiksów związanych z najśmieszniejszymi wydarzeniami które przytrafiły Nam się do tej pory ("Wjeżdżam z buta do Żeroma" "Kłótnia z dyrektorem" "Mierny" i wiele wiele innych) Jak będziemy miały ich więcej to zaprezentuję tutaj kilka najlepszych. Wyszłyśmy z Pongiem, później Magda poszła do domu - ja wzięłam się za dalsze sprzątanie w pokoju.
Jaki ja mam dziś leniwy dzień... najchętniej leżałabym jeszcze w łóżku, włączyła jakiś film, albo poczytała książkę. Klaudynka umówił się na kolację z Anią z poczty (yeeeaaah!) Doradziłam mu kilka kwestii związanych ze spotkaniem, pomogłam mu wybrać kwiaty. Popisałam ze znajomymi na gg - wszystkich Was serdecznie pozdrawiam ♥
Posprzątałam w szafie, byłam z Pongiem. Zrobiłam sobie listę filmów, które chciałabym obejrzeć w najbliższym czasie. Sporo tego wszystkiego się zebrało... Zawsze jak jestem w galerii zabieram ze sobą ulotki z kina. Dziękuję też Monice, która gdy jest w jakieś galerii pamięta o mnie i przynosi mi je do szkoły.
Pod wieczór odwiedziła mnie Magda, przyniosła mi na penie filmiki z karaoke. Kacper czynisz cuda! Magda nie tylko gdzieś wyszła, ale sama z siebie zaczęła rysować dla mnie jakieś rysuneczki. Musisz ją tak częściej opierniczać! :D
Wpadłam na pomysł stworzenia komiksów związanych z najśmieszniejszymi wydarzeniami które przytrafiły Nam się do tej pory ("Wjeżdżam z buta do Żeroma" "Kłótnia z dyrektorem" "Mierny" i wiele wiele innych) Jak będziemy miały ich więcej to zaprezentuję tutaj kilka najlepszych. Wyszłyśmy z Pongiem, później Magda poszła do domu - ja wzięłam się za dalsze sprzątanie w pokoju.
Oglądał ktoś ostatnio jakiś fajny, warty polecenia film? Piszcie tytuły w komentarzach.
piątek, 16 stycznia 2015
Paczka | Nocka | Zabawa z Pongiem
Jak już wcześniej wspominałam po powrocie ze szkoły czekała na mnie paczka - od mojej kochanej Klaudynki ♥ (stary stawiasz kolację i kwiaty Ani) Przeprałam się ogarnęłam w pokoju i zabrałam się za rozpakowywanie (Ty mnie za bardzo rozpieszczasz i tuczysz tymi słodkościami, a mój budzik jest zarąbisty!) Po obiedzie zagościł mój Czubek, pooglądaliśmy telewizję, posiedzieliśmy, porozmawialiśmy. Poszliśmy na zakupy do Biedronki, tam jak zawsze wielki problem - CO KUPUJEMY?! Wzięłam sprawę w swoje ręce i weszłam sama :D Po powrocie do domu zrobiłam herbatę, zjedliśmy ciasto. Pograliśmy trochę na xboxie w GTA V, pobawiłam się z Pongiem.
Wieczorem oglądaliśmy "Połączenie" bardzo fajny film, polecam wszystkim! (może znajdziecie jakąś starą recenzję w kategorii filmy) Nie będę się za dużo rozpisywać (dużo osób chciało żebym nagrywała filmiki więc w najbliższym czasie możecie spodziewać się ich sporo.. zwłaszcza że mój aparat leży od kilku tygodni nienaładowany w szafie)
Wieczorem oglądaliśmy "Połączenie" bardzo fajny film, polecam wszystkim! (może znajdziecie jakąś starą recenzję w kategorii filmy) Nie będę się za dużo rozpisywać (dużo osób chciało żebym nagrywała filmiki więc w najbliższym czasie możecie spodziewać się ich sporo.. zwłaszcza że mój aparat leży od kilku tygodni nienaładowany w szafie)
Karaoke
Piąteczek, piątunio ♥ - 35minutowe lekcje, skrócone przerwy, czy to
nie cudowne? :D Dzisiejszy dzień w szkole zleciał "błyskawicznie"
Pierwsza pracownia (szkoda, że już nie z Panią Gosią) trzy kolejne
godziny to zastępstwa, siedziałyśmy w gabinecie u Pani pedagog,
rozmawiałyśmy o studniówce i różnych pierdołach. Wykorzystałam trochę
Pati, do wpisów w moim dzienniku... xD Byliśmy na próbie (wkurza mnie
już ta baba... kiedyś jej wygarnę!) Loczek w sukni ślubnej tańczący z
Naszym klasowym Kocurro.
"Szlachta przyszła i inni wychodzą" - raczej plebs przyszedł i szlachta wyszła (hahaha)
Na poligrafiach miałyśmy kończyć gazetki, jakoś nie paliło Nam się do pracy (czytałyśmy komentarze na sudeckiej, ja opisywałam dalsze przeżycia w dzienniku) Gruszka się zorientował, ze w folderze z zadaniami jest gotowiec... Ten to ma zapłon nie ma co :D
E: Chyba nie mam internetu...
M: Może nie masz internetu - Madzia Ty mój Mistrzu Nieogarów ♥
Na wfie próba poloneza, siedziałam z Sarą - poruszyłyśmy wspólnie kilka kwestii...
Na 7 i 8 godzinie było szkolne karaoke. "Klasa 4 do przodu" no to ładnie grzecznie się usadowiliśmy - 10 minut później "Idźcie na koniec, do swojej klasy" no myślałam, że ją tam rozniosę.... Głównym organizatorem były nauczycielki od języków i klasa IIIti - prowadzący tak się wczuł, że myślałam, że będą Nas zwijać z tej auli xD W tym roku oprócz występów klasowych wprowadzili licytację na WOŚP (kubki, koszulki) po każdym występie opowiadali krótką historię, cele akcji, ile kasy zebrali itp. Tematem przewodnim występów miała być piosenka świąteczna - nie wiem co się ma do tego nasze "Hallelujah" no ale nie wnikajmy xD
BOS'y dały z siebie wszystko, chłopaki odwalili kawał dobrej roboty! dostaliśmy największy aplauz <yeeahh> Na sam koniec wystąpili nauczyciele - ale co ja się tu będę rozpisywać zobaczcie sami...
"Szlachta przyszła i inni wychodzą" - raczej plebs przyszedł i szlachta wyszła (hahaha)
Na poligrafiach miałyśmy kończyć gazetki, jakoś nie paliło Nam się do pracy (czytałyśmy komentarze na sudeckiej, ja opisywałam dalsze przeżycia w dzienniku) Gruszka się zorientował, ze w folderze z zadaniami jest gotowiec... Ten to ma zapłon nie ma co :D
E: Chyba nie mam internetu...
M: Może nie masz internetu - Madzia Ty mój Mistrzu Nieogarów ♥
Na wfie próba poloneza, siedziałam z Sarą - poruszyłyśmy wspólnie kilka kwestii...
Na 7 i 8 godzinie było szkolne karaoke. "Klasa 4 do przodu" no to ładnie grzecznie się usadowiliśmy - 10 minut później "Idźcie na koniec, do swojej klasy" no myślałam, że ją tam rozniosę.... Głównym organizatorem były nauczycielki od języków i klasa IIIti - prowadzący tak się wczuł, że myślałam, że będą Nas zwijać z tej auli xD W tym roku oprócz występów klasowych wprowadzili licytację na WOŚP (kubki, koszulki) po każdym występie opowiadali krótką historię, cele akcji, ile kasy zebrali itp. Tematem przewodnim występów miała być piosenka świąteczna - nie wiem co się ma do tego nasze "Hallelujah" no ale nie wnikajmy xD
BOS'y dały z siebie wszystko, chłopaki odwalili kawał dobrej roboty! dostaliśmy największy aplauz <yeeahh> Na sam koniec wystąpili nauczyciele - ale co ja się tu będę rozpisywać zobaczcie sami...
Tagi.
Podczas pobytu mojego kuzyna (jak i dużo wcześniej z Magdą) - postanowiliśmy nagrać kilka różnego rodzaju filmiki (począwszy od odpowiedzi na pytania/wyzwania aż po wygłupy na kamerkach) Niektóre z nich pojawią się na blogu (myślę że to zdecydowania ciekawsza forma niż opis i zdjęcia) Filmiki są bez żadnych przeróbek, nie miałabym na tyle czasu, żeby się w to bawić (może kiedyś) Także za wszystkie wpadki/ pomyłki z góry przepraszamy xD
Myślę że takie wpisy będą się pojawiać raz w tygodniu, jako dodatek do notki i będzie to środa
Myślę że takie wpisy będą się pojawiać raz w tygodniu, jako dodatek do notki i będzie to środa
czwartek, 15 stycznia 2015
Zdobycze targowe
Po długim powrocie do domu, napisałam do Madzi, że może już wpadać. Przyszła poopowiadałyśmy sobie nawzajem co było w szkole i na targach. Pokazałam jej "Nasze targowe zdobycze" Ogólnie myślałam, że będzie lepiej (w porównaniu do targów w Poznaniu ,to tam była totalna lipa) Brałyśmy z Patrycją wszystko co się dało, w domu zrobiłam selekcję (co się może przydać a co pójdzie na makulaturę)
Przeszłyśmy się z Pongiem, później miałyśmy iść się zapisać do fryzjera na studniówkę - przed salonem zrezygnowałyśmy "Sobota: 8 - 14" Nie będziemy siedziały ze zrobionymi fryzurami tyle godzin przed Studniówką - totalny bezsens... Po powrocie zjadłam obiad, Kasztanowej zrobiłam pyszną herbatkę malinową ♥ Zajadałyśmy pomarańcze, oglądałyśmy vlogi.
Wieczorem ogarnęłam pokój, wyszłam z Pongiem, zrobiłam mu kolację, wykąpałam się, pomyłam naczynia i w miarę wcześnie poszłam spać.
Przeszłyśmy się z Pongiem, później miałyśmy iść się zapisać do fryzjera na studniówkę - przed salonem zrezygnowałyśmy "Sobota: 8 - 14" Nie będziemy siedziały ze zrobionymi fryzurami tyle godzin przed Studniówką - totalny bezsens... Po powrocie zjadłam obiad, Kasztanowej zrobiłam pyszną herbatkę malinową ♥ Zajadałyśmy pomarańcze, oglądałyśmy vlogi.
Wieczorem ogarnęłam pokój, wyszłam z Pongiem, zrobiłam mu kolację, wykąpałam się, pomyłam naczynia i w miarę wcześnie poszłam spać.
Targi Pracy - Wałbrzych
Skrócone lekcje - lubię to! Na graficzkach tak jak wczoraj grałyśmy w kalambury "Chomicz12 rządzi!" Znów odwiedził Nas Mario, przyniósł cukierki (ale on Nas rozpieszcza : ) Na drugiej godzinie Pati puszczała Nam śmieszne filmiki na youtube - Radziu i jego piosenka o szkole "Nie musisz więc nie idź do tej (beznadziejnej) do tej bardzo dziwnej szkoły" Kobra i Tiger "Jebiem na to jebiem, jebiem na to łup łup..."
O 9:20 - wszystkie osoby które jechały do Wałbrzycha miały się spotkać na parterze, obok wejścia głównego. Nie było kilku osób więc szybko zadzwoniłyśmy po Magdę - w autobusie okazało się, że spóźnialscy dotarli na miejsce i musiałyśmy pożegnać Naszą kochaną Magdę ♥ (Szkoda, że Cię z nami nie było) Podjechaliśmy do Dzierżoniowa po drugą grupę i ruszyliśmy "na Wałbrzych~!" Jeszcze nigdy tak długo nie jechałam w tamte okolice... gościu wybrał sobie dłuższą trasę. W autobusie unosił się zapach "kanapek Szczepana z kiełbasą" fuuu!!! Kotek miał problemy z prostatą... ludziska śpiewali "Cud malina"
Na miejscu strasznie wiało, nie mogłyśmy się doczekać aż wejdziemy do środka! Wielkiego szału nie było - dużo szkół ponadgimnazjalnych, za mało pracodawców... Chodziłyśmy tak w kółko, podchodziłyśmy praktycznie do każdego stoiska (zabierałyśmy ze sobą ulotki, długopisy, "gadżety", słodkości i różne duperele) Bajerowałyśmy z kolejarzem, wydrukował Nam nawet darmowy bilet z Wałbrzycha do Świdnicy xD (Trzeba go było komuś opylić!) Wypełniałyśmy różne ankiety, brałyśmy udział w konkursie i quizie.
Nasza szkoła też miała swoje stoisko - największa atrakcja Roman i jego szachy xD To my tam powinnyśmy być i reklamować Naszą szkołę - w końcu to nasz fach (no ale cóż...)
W drodze powrotnej rozmawiałyśmy o Monice, wysłuchiwałyśmy tekstów chłopaków o hot - dogach "Za godzinę sam sobie takiego zrobisz, wsadzasz parówę w bułę..." Kierowca pomylił drogę i jechaliśmy przez Pieszyce! :D
O 9:20 - wszystkie osoby które jechały do Wałbrzycha miały się spotkać na parterze, obok wejścia głównego. Nie było kilku osób więc szybko zadzwoniłyśmy po Magdę - w autobusie okazało się, że spóźnialscy dotarli na miejsce i musiałyśmy pożegnać Naszą kochaną Magdę ♥ (Szkoda, że Cię z nami nie było) Podjechaliśmy do Dzierżoniowa po drugą grupę i ruszyliśmy "na Wałbrzych~!" Jeszcze nigdy tak długo nie jechałam w tamte okolice... gościu wybrał sobie dłuższą trasę. W autobusie unosił się zapach "kanapek Szczepana z kiełbasą" fuuu!!! Kotek miał problemy z prostatą... ludziska śpiewali "Cud malina"
Na miejscu strasznie wiało, nie mogłyśmy się doczekać aż wejdziemy do środka! Wielkiego szału nie było - dużo szkół ponadgimnazjalnych, za mało pracodawców... Chodziłyśmy tak w kółko, podchodziłyśmy praktycznie do każdego stoiska (zabierałyśmy ze sobą ulotki, długopisy, "gadżety", słodkości i różne duperele) Bajerowałyśmy z kolejarzem, wydrukował Nam nawet darmowy bilet z Wałbrzycha do Świdnicy xD (Trzeba go było komuś opylić!) Wypełniałyśmy różne ankiety, brałyśmy udział w konkursie i quizie.
Nasza szkoła też miała swoje stoisko - największa atrakcja Roman i jego szachy xD To my tam powinnyśmy być i reklamować Naszą szkołę - w końcu to nasz fach (no ale cóż...)
W drodze powrotnej rozmawiałyśmy o Monice, wysłuchiwałyśmy tekstów chłopaków o hot - dogach "Za godzinę sam sobie takiego zrobisz, wsadzasz parówę w bułę..." Kierowca pomylił drogę i jechaliśmy przez Pieszyce! :D
środa, 14 stycznia 2015
Kalambury
Hej! ;)
Dzisiejszy dzień w szkole zleciał szybko i w miłej atmosferze :D (może za wyjątkiem kłótni, on mi zawsze musi zepsuć humor!) Na grafikach obczaiłyśmy instagrama - te zdjęcia mnie totalnie rozbroiły xD Zrobiłyśmy zadanie na organizację ( ja miałam przygotować o jakiś badaniach heurystycznych i metodzie delfickiej) Dziewczyny Nas namówiły, żebyśmy zagrały z nimi w kalambury. Odwiedził Nas Mario - przyniósł pyszne cukierki i sękacze :D
Na fizyce "próbna" matura z polaka albo z matmy - zależy kto na co trafił (ja i Pati trafiłyśmy na matmę ;< ) Na językach mieliśmy próbę karaoke w Naszej klasie (zapisaliśmy sobie tekst fonetycznie i ćwiczyliśmy) Na polskim zastępstwo z dyrektorem - biedna Pati dostała opierdziel za wpierniczanie cukierków na lekcji "Ale to jest dobre na myślenie!" Nawijał Nam przez całą lekcję o maturach, zachowaniu, frekwencji... Dominik wyskoczył - "Zawód ksiądz" :D I te teksty dyrektora : "Mierny! Mierny! Mieeernyy!"
Na rysunku mieliśmy zastępstwo siedziałyśmy w klasie razem z chłopakami. Loczuś dostał ostre zrypy i zrobiła wszystkim chłopakom kartkówkę xD Na organizacji siedziałyśmy i rozmawiałyśmy - Ale czy to coś nowego? ...
Chciałyśmy zwiać z fakultetów z matmy (Magda mi marudziła co 5min - "Nie idziemy, co nie?") ale później okazało się, że były odwołane - także jak zawsze nic Nas nie ominęło
Jadę jutro z Pati (w zastępstwie za chorą Monię) na targi pracy do Wałbrzycha.
Dzisiejszy dzień w szkole zleciał szybko i w miłej atmosferze :D (może za wyjątkiem kłótni, on mi zawsze musi zepsuć humor!) Na grafikach obczaiłyśmy instagrama - te zdjęcia mnie totalnie rozbroiły xD Zrobiłyśmy zadanie na organizację ( ja miałam przygotować o jakiś badaniach heurystycznych i metodzie delfickiej) Dziewczyny Nas namówiły, żebyśmy zagrały z nimi w kalambury. Odwiedził Nas Mario - przyniósł pyszne cukierki i sękacze :D
Na fizyce "próbna" matura z polaka albo z matmy - zależy kto na co trafił (ja i Pati trafiłyśmy na matmę ;< ) Na językach mieliśmy próbę karaoke w Naszej klasie (zapisaliśmy sobie tekst fonetycznie i ćwiczyliśmy) Na polskim zastępstwo z dyrektorem - biedna Pati dostała opierdziel za wpierniczanie cukierków na lekcji "Ale to jest dobre na myślenie!" Nawijał Nam przez całą lekcję o maturach, zachowaniu, frekwencji... Dominik wyskoczył - "Zawód ksiądz" :D I te teksty dyrektora : "Mierny! Mierny! Mieeernyy!"
Na rysunku mieliśmy zastępstwo siedziałyśmy w klasie razem z chłopakami. Loczuś dostał ostre zrypy i zrobiła wszystkim chłopakom kartkówkę xD Na organizacji siedziałyśmy i rozmawiałyśmy - Ale czy to coś nowego? ...
Chciałyśmy zwiać z fakultetów z matmy (Magda mi marudziła co 5min - "Nie idziemy, co nie?") ale później okazało się, że były odwołane - także jak zawsze nic Nas nie ominęło
Jadę jutro z Pati (w zastępstwie za chorą Monię) na targi pracy do Wałbrzycha.
wtorek, 13 stycznia 2015
To już 13 dni... ;<
Hej! :)
Tak późno poszłam spać... myślałam, że rano nie wstanę - dobrze że miałyśmy na 9. Ogarnęłam się, umyłam, ubrałam. Wybacz mi mój kochany przyjacielu, za tą pobudkę (spałam jak suseł) Przyszła Kasztanowa i wyszłyśmy razem w stronę hali, po drodze wstąpiłyśmy do ECO - Magda miała wielką ochotę na Kinderki, kupiłyśmy to co miałyśmy kupić i ruszyłyśmy w dalszą drogę. Na sali już tańczyli poloneza, dobrze że zabrałam ze sobą książkę, chociaż miałam co robić przez te dwie godziny w-fu. Skończyliśmy jakoś dużo wcześniej - wróciłyśmy do szkoły w Naszym TRIO ♥ W szkole byłyśmy już przed długą przerwą, poszłyśmy z Pati do Romana zapytać o wizytę w Domu Dziecka (pojedziemy tam chyba na Wielkanoc) Broniłyśmy bacznie Naszych chłopaków z byłej klasy "Ty uważaj! bo będziesz miał do czynienie z Nami!" Na językach mieliśmy kolejną próbę karaoke - było śmiesznie! Nie mogę się doczekać piątku ( i ten koleś z pierwszej klasy! hahaha) No i muszę też wspomnieć o tym miłym uśmiechu ; ))
Na PP było tak nudno, że aż babka zwróciła mi uwagę, że niby przysypiam! :D (i zawsze musi przytoczyć ten temat mundurowych...) Na dwóch polskich kończyłam czytać książkę, pożegnaliśmy się z Panią Gosią, mam nadzieję że nowa nauczycielka od polskiego, będzie jakaś spoko! Na prawie i marketingu, odpowiadałyśmy na pytania (dowaliła z tym! nie ma co...) Biedna Pati się zdenerwowała:* Lekcje skończyłyśmy o 16
Po szkole wróciłam do domu - zjadłam obiad, zeskanowałam jakieś dokumenty dziadkowi. Wypiłam pyszną kawę, zjadłam 3 bita i przeczytałam kilka stron z drugiej części książki. Teraz siedzę z Madzią, którą serdecznie pozdrawiam! ♥ Siedzi sobie taka zamyślona... mhyyym ciekawe co ona tam sobie myśli : ) "Co Ty tam piszesz" :D "A co piszesz w tej chwili" "Coo?" "Chyba nic o mnie co?"
Tak późno poszłam spać... myślałam, że rano nie wstanę - dobrze że miałyśmy na 9. Ogarnęłam się, umyłam, ubrałam. Wybacz mi mój kochany przyjacielu, za tą pobudkę (spałam jak suseł) Przyszła Kasztanowa i wyszłyśmy razem w stronę hali, po drodze wstąpiłyśmy do ECO - Magda miała wielką ochotę na Kinderki, kupiłyśmy to co miałyśmy kupić i ruszyłyśmy w dalszą drogę. Na sali już tańczyli poloneza, dobrze że zabrałam ze sobą książkę, chociaż miałam co robić przez te dwie godziny w-fu. Skończyliśmy jakoś dużo wcześniej - wróciłyśmy do szkoły w Naszym TRIO ♥ W szkole byłyśmy już przed długą przerwą, poszłyśmy z Pati do Romana zapytać o wizytę w Domu Dziecka (pojedziemy tam chyba na Wielkanoc) Broniłyśmy bacznie Naszych chłopaków z byłej klasy "Ty uważaj! bo będziesz miał do czynienie z Nami!" Na językach mieliśmy kolejną próbę karaoke - było śmiesznie! Nie mogę się doczekać piątku ( i ten koleś z pierwszej klasy! hahaha) No i muszę też wspomnieć o tym miłym uśmiechu ; ))
Na PP było tak nudno, że aż babka zwróciła mi uwagę, że niby przysypiam! :D (i zawsze musi przytoczyć ten temat mundurowych...) Na dwóch polskich kończyłam czytać książkę, pożegnaliśmy się z Panią Gosią, mam nadzieję że nowa nauczycielka od polskiego, będzie jakaś spoko! Na prawie i marketingu, odpowiadałyśmy na pytania (dowaliła z tym! nie ma co...) Biedna Pati się zdenerwowała:* Lekcje skończyłyśmy o 16
Po szkole wróciłam do domu - zjadłam obiad, zeskanowałam jakieś dokumenty dziadkowi. Wypiłam pyszną kawę, zjadłam 3 bita i przeczytałam kilka stron z drugiej części książki. Teraz siedzę z Madzią, którą serdecznie pozdrawiam! ♥ Siedzi sobie taka zamyślona... mhyyym ciekawe co ona tam sobie myśli : ) "Co Ty tam piszesz" :D "A co piszesz w tej chwili" "Coo?" "Chyba nic o mnie co?"
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Zakupy z mamą
Cześć Mordki ;*
Co tam u Was ciekawego? Początek tygodnia, poniedziałek, szkoła.... Tak strasznie nie chciało mi się dziś wstawać ;< Dwa pierwszy PR - robiliśmy egzaminy zawodowe (chociaż dowiedziałyśmy się czegoś nowego i ciekawego : ) Na religii kończyliśmy oglądać film, na angielskim była próba karaoke (coś czuję, że będzie zabawnie!) Na psychologii reklamy dokańczałyśmy egzamin zawodowy. Historię i WOS mieliśmy wolne (chłopaki siedzieli i grali w karty, my siedziałyśmy i rozmawiałyśmy) Na drugiej godzinie poszliśmy w trójkę na spotkanie z gościem który będzie Nas kręcił na studniówce (hahaha Pan Gruszka ♥ i teksty Kotka) Ten facet pomyśli, że mamy nierówno pod sufitem.... Miałam też małą sprzeczkę z osobnikiem płci męskiej, jak on mnie wnerwia! Zwiałyśmy z matmy (nie było ani jednej dziewczyny) xD
Po szkole zjadłam obiad i pojechałam z mamą na dalsze poszukiwania sukienki. Byłyśmy w kilku sklepach, wybór był dużo większy niż w galerii (było w czym wybierać) W jednym sklepie spędziłam z godzinę czasu na przymierzaniu, wybieraniu - w końcu udało mi się coś kupić. Babeczka w sklepie była tak sympatyczna, że częściej będę tam wpadać. Po drodze wstąpiłyśmy do Diverse i do Tościka.
Co tam u Was ciekawego? Początek tygodnia, poniedziałek, szkoła.... Tak strasznie nie chciało mi się dziś wstawać ;< Dwa pierwszy PR - robiliśmy egzaminy zawodowe (chociaż dowiedziałyśmy się czegoś nowego i ciekawego : ) Na religii kończyliśmy oglądać film, na angielskim była próba karaoke (coś czuję, że będzie zabawnie!) Na psychologii reklamy dokańczałyśmy egzamin zawodowy. Historię i WOS mieliśmy wolne (chłopaki siedzieli i grali w karty, my siedziałyśmy i rozmawiałyśmy) Na drugiej godzinie poszliśmy w trójkę na spotkanie z gościem który będzie Nas kręcił na studniówce (hahaha Pan Gruszka ♥ i teksty Kotka) Ten facet pomyśli, że mamy nierówno pod sufitem.... Miałam też małą sprzeczkę z osobnikiem płci męskiej, jak on mnie wnerwia! Zwiałyśmy z matmy (nie było ani jednej dziewczyny) xD
Po szkole zjadłam obiad i pojechałam z mamą na dalsze poszukiwania sukienki. Byłyśmy w kilku sklepach, wybór był dużo większy niż w galerii (było w czym wybierać) W jednym sklepie spędziłam z godzinę czasu na przymierzaniu, wybieraniu - w końcu udało mi się coś kupić. Babeczka w sklepie była tak sympatyczna, że częściej będę tam wpadać. Po drodze wstąpiłyśmy do Diverse i do Tościka.
Pod wieczór wpadła Madzia obczaić sukienkę - przyniosła ze sobą Monte, mandarynki, pomarańcze i coś do picia. Obejrzałyśmy kilka odcinków "Idealnej niani" - beka z typiar xD Przeglądałyśmy fryzury na studniówkę, plotkowałyśmy.
Późnym wieczorem konwersowałam sobie ze starym znajomym - ten to ma pomysły nie ma co xD Rzucanie kostką i te sprawy... : )
niedziela, 11 stycznia 2015
W galerii
Rano pobudkę zrobiła Nam moja mamuśka, wstaliśmy, ogarnęliśmy się, spakowaliśmy moje rzeczy. Po 10 jechaliśmy już razem z moimi rodzicami - po drodze bardzo wesoło, śpiewaliśmy, mój tato jak zawsze musiał wywalić jakieś śmieszne teksty. Obeszliśmy kilkanaście sklepów - nic nie było ciekawego wszystko za duże, albo za małe tam gdzie nie trzeba xD jakieś rozwalone zamki itp.
Poszliśmy coś zjeść - my zamówiliśmy zestaw "Brazer" kanapka, frytasy i cola. Byliśmy w zoologicznym, te wszystkie gekony, legwany były tak zarąbiste - najchętniej przygarnęłabym takiego do domu. Mieliśmy pójść do kina na jakiś film - ale wszystko było z napisami (dla mojej mamy to duży kłopot, zwłaszcza że nie zabrała ze sobą okularów) W NY pomagałam wybierać spodnie Dziabągowi. Poszliśmy na lody, w Empiku namówiłam mamuśkę na dwie książki "Ja to odpracuję, będę odkurzać przez miesiąc xD " Tato kupił nową grę na xboxa - stwierdził że będzie zmywał naczynia do końca miesiąca, hahaha xD
Poszliśmy coś zjeść - my zamówiliśmy zestaw "Brazer" kanapka, frytasy i cola. Byliśmy w zoologicznym, te wszystkie gekony, legwany były tak zarąbiste - najchętniej przygarnęłabym takiego do domu. Mieliśmy pójść do kina na jakiś film - ale wszystko było z napisami (dla mojej mamy to duży kłopot, zwłaszcza że nie zabrała ze sobą okularów) W NY pomagałam wybierać spodnie Dziabągowi. Poszliśmy na lody, w Empiku namówiłam mamuśkę na dwie książki "Ja to odpracuję, będę odkurzać przez miesiąc xD " Tato kupił nową grę na xboxa - stwierdził że będzie zmywał naczynia do końca miesiąca, hahaha xD
wszystko w skrócie
sobota, 10 stycznia 2015
Kolęda. Nocka z Ciumkiem ♥
Cześć :*
Z Magdą poszłyśmy spać jakoś przed 5 - rano wszystkich obudził ministrant! Moi rodzice wrócili z nocki, tato dzień wcześniej stwierdził, że nie będą szli spać - bo nawet się nie opłaca. Okazało się zupełnie inaczej, rodzice spali w najlepsze a ja byłam przekonana, że obudzą mnie przed 9. To było jakiś hardcore! Ubieranie, ścielenie, przygotowanie wszystkiego - cudem się wyrobiliśmy. Przyszedł ksiądz Łukasz, pomodliliśmy się chwilę posiedział, porozmawialiśmy
K: To teraz klasa maturalna tak?
E: No tak
K: Czyli bawimy się razem na studniówce? :)
E: Nawet razem tańczymy! :D
K: Oooo! No to trzeba się umówić na jakiś układ, przećwiczymy sobie
E: Dokładnie! :D
K: Tylko, że jak zamkniemy się na przerwie w klasie to będą Nas obgadywać...
( Wybrałam księdza na mojego partnera podczas tańca z nauczycielami - coś czuję że będzie wesoło)
Przed wyjściem wyciągnął mnie na środek pokoju i zaczęliśmy tańczyć (ciekawe czy to będzie taniec wolny o np taki... czy może szybki ooo taki!)
Ok 10, Magda zbierała się już do domu, więc wzięłam Ponga i razem wyszłyśmy. Ogarnęłam trochę w pokoju, później poodkurzałam. Przed 17 mama zawiozła mnie do mojego Głupolka. Poczytałam książkę, później wykładałam matematykę - ciąg arytmetyczny. Zamówiliśmy pizzę, porozmawialiśmy na skypie "Wszyscy w komplecie". Obejrzeliśmy "Postaw na milion" później poszłam się kąpać. Wyjątkowo poszliśmy spać wcześniej, oboje byliśmy zmęczeni.
Z Magdą poszłyśmy spać jakoś przed 5 - rano wszystkich obudził ministrant! Moi rodzice wrócili z nocki, tato dzień wcześniej stwierdził, że nie będą szli spać - bo nawet się nie opłaca. Okazało się zupełnie inaczej, rodzice spali w najlepsze a ja byłam przekonana, że obudzą mnie przed 9. To było jakiś hardcore! Ubieranie, ścielenie, przygotowanie wszystkiego - cudem się wyrobiliśmy. Przyszedł ksiądz Łukasz, pomodliliśmy się chwilę posiedział, porozmawialiśmy
K: To teraz klasa maturalna tak?
E: No tak
K: Czyli bawimy się razem na studniówce? :)
E: Nawet razem tańczymy! :D
K: Oooo! No to trzeba się umówić na jakiś układ, przećwiczymy sobie
E: Dokładnie! :D
K: Tylko, że jak zamkniemy się na przerwie w klasie to będą Nas obgadywać...
( Wybrałam księdza na mojego partnera podczas tańca z nauczycielami - coś czuję że będzie wesoło)
Przed wyjściem wyciągnął mnie na środek pokoju i zaczęliśmy tańczyć (ciekawe czy to będzie taniec wolny o np taki... czy może szybki ooo taki!)
Ok 10, Magda zbierała się już do domu, więc wzięłam Ponga i razem wyszłyśmy. Ogarnęłam trochę w pokoju, później poodkurzałam. Przed 17 mama zawiozła mnie do mojego Głupolka. Poczytałam książkę, później wykładałam matematykę - ciąg arytmetyczny. Zamówiliśmy pizzę, porozmawialiśmy na skypie "Wszyscy w komplecie". Obejrzeliśmy "Postaw na milion" później poszłam się kąpać. Wyjątkowo poszliśmy spać wcześniej, oboje byliśmy zmęczeni.
nie mam żadnych swoich zdjęć więc co mi tam
MATEMATYKA ♥
piątek, 9 stycznia 2015
Skojarzenia.
Po południu wpadła do mnie Magda (jak zawsze musiała nakupować jedzenia... mmm paluszki rybne) Obejrzałyśmy sobie "Dziennik Bridget Jones" "Bridget Jones - w pogoni za rozumem" Wyszłyśmy przejść się z Pongiem, pogoda była masakryczna ; < Zjadłyśmy pyszną kolacyjkę, poszłam się szybko wykąpać. Resztę wieczoru spędziłyśmy na graniu w karty i skojarzenia (przyjęcie, kontynenty).
Szalony Piątek
Hej Wam! ;*
Dzisiejszy dzień był mega pozytywie zakręcony. W szkole na dwóch pierwszych pracowniach Pani omówiła Nam jeszcze nasze tematy maturalne. W "dzienniku" pisałyśmy porównanie pewnej osoby jaka była dawniej jaka jest dziś. W ogóle było Nas mało (w piątki nasza klasa ma same przedmioty zawodowe i w-f - jest to jedyny cały dzień bez chłopaków) Na pierwszych lekcjach siedziałyśmy w czwórkę xD (cóż za frekwencja) Na angielskich zawodowych robiłyśmy kserówki, sporo też rozmawiałyśmy na tematy związane ze lekcjami. Kasztanowa Ty specjalistko! :D
Przerwy też mijały całkiem przyjemnie (nucenie na korytarzu, wizyta w radiowęźle, telefon do Citki) Na poligrafiach, myślałam że się popłaczę ze śmiechu zresztą moja towarzyszka z prawej strony również xD (Grzechu agent!) Nie ma to jak dać do zrobienia folder z zadaniem, z gotowcem w środku! On chyba nic nie ogarnia!
Na w-f jak w każdy piątek próba poloneza (usadowiłam się wygodnie, wyciągnęłam śniadanko po konsumpcji miałam sobie na spokojnie uzupełnić wpisy w dzienniku) okazało się, że brakowało pary, żeby było parzyście, więc zatańczyłyśmy z Magdą - najlepszy polonez ever! Tak się uśmiałam, że aż mnie zaczął brzuch boleć. W domu zrobiłam sobie pampuchy z jogurtem na obiad, porozmawiałam z rodzicami o studniówce (w niedzielę wybieramy się chyba po sukienkę) Razem z mamą założyłyśmy się z tatą o jego stary garnitur - jak się później okazało przegrałyśmy ;<
Dzisiejszy dzień był mega pozytywie zakręcony. W szkole na dwóch pierwszych pracowniach Pani omówiła Nam jeszcze nasze tematy maturalne. W "dzienniku" pisałyśmy porównanie pewnej osoby jaka była dawniej jaka jest dziś. W ogóle było Nas mało (w piątki nasza klasa ma same przedmioty zawodowe i w-f - jest to jedyny cały dzień bez chłopaków) Na pierwszych lekcjach siedziałyśmy w czwórkę xD (cóż za frekwencja) Na angielskich zawodowych robiłyśmy kserówki, sporo też rozmawiałyśmy na tematy związane ze lekcjami. Kasztanowa Ty specjalistko! :D
Przerwy też mijały całkiem przyjemnie (nucenie na korytarzu, wizyta w radiowęźle, telefon do Citki) Na poligrafiach, myślałam że się popłaczę ze śmiechu zresztą moja towarzyszka z prawej strony również xD (Grzechu agent!) Nie ma to jak dać do zrobienia folder z zadaniem, z gotowcem w środku! On chyba nic nie ogarnia!
Na w-f jak w każdy piątek próba poloneza (usadowiłam się wygodnie, wyciągnęłam śniadanko po konsumpcji miałam sobie na spokojnie uzupełnić wpisy w dzienniku) okazało się, że brakowało pary, żeby było parzyście, więc zatańczyłyśmy z Magdą - najlepszy polonez ever! Tak się uśmiałam, że aż mnie zaczął brzuch boleć. W domu zrobiłam sobie pampuchy z jogurtem na obiad, porozmawiałam z rodzicami o studniówce (w niedzielę wybieramy się chyba po sukienkę) Razem z mamą założyłyśmy się z tatą o jego stary garnitur - jak się później okazało przegrałyśmy ;<
hahaha xD
czwartek, 8 stycznia 2015
Matma...
Dobry wieczór :*
Mam nadzieję, że wszystkim się podobał wczorajszy wpis jednego z moich kochanych przyjaciół. Całkiem możliwe, że takie wpisy będą się pojawiać częściej. Jestem zmęczona, więc mam nadzieję, że chociaż dziś uda mi się normalnie zasnąć...
Jak w każdy czwartek na pierwszych dwóch godzinach miałyśmy grafiki - "trochę" poplotkowałyśmy, przejrzałyśmy zdjęcia na instagramie "Dobry cyc" hahaha. Na polskim mieliśmy wolną lekcję - pani pakowała w kartony swoje rzeczy z klasy. Zrobiłyśmy w moim "dzienniku" porównanie nauczycielek od matmy xD Na religii siedzieliśmy w klasie od polskiego (wtedy zaczął się już stres) Wszystkie trzy miałyśmy ochotę pójść do domu - czekały Nas dwie matmy! ;< Muszę też wspomnieć o wyobrażeniach typu " Wjeżdżam z buta do Żeroma" Najgorsze dwie godziny w całym dzisiejszym dniu. To był jakiś koszmar! Całe szczęście, że na drugiej godzinie byłam z Pati u Pani pedagog (ominęły Nas przykłady przy tablicy! xD ) Nie było niemieckiego i fakultetów więc dwie godziny wcześniej w domciu
Zjadłam obiad, pogadałam z rodzicami, wyszłam z Pongiem. Po 17 przyszła Kasztanowa - miałyśmy niezły "koncert" na skypie
M: Ewel to może teraz wyjdziemy z Pongiem?
E: Tak! to dobry pomysł
POSZŁY ......
Wykąpałam się, umyłam naczynia, a teraz lecę spać...
Mam nadzieję, że wszystkim się podobał wczorajszy wpis jednego z moich kochanych przyjaciół. Całkiem możliwe, że takie wpisy będą się pojawiać częściej. Jestem zmęczona, więc mam nadzieję, że chociaż dziś uda mi się normalnie zasnąć...
Jak w każdy czwartek na pierwszych dwóch godzinach miałyśmy grafiki - "trochę" poplotkowałyśmy, przejrzałyśmy zdjęcia na instagramie "Dobry cyc" hahaha. Na polskim mieliśmy wolną lekcję - pani pakowała w kartony swoje rzeczy z klasy. Zrobiłyśmy w moim "dzienniku" porównanie nauczycielek od matmy xD Na religii siedzieliśmy w klasie od polskiego (wtedy zaczął się już stres) Wszystkie trzy miałyśmy ochotę pójść do domu - czekały Nas dwie matmy! ;< Muszę też wspomnieć o wyobrażeniach typu " Wjeżdżam z buta do Żeroma" Najgorsze dwie godziny w całym dzisiejszym dniu. To był jakiś koszmar! Całe szczęście, że na drugiej godzinie byłam z Pati u Pani pedagog (ominęły Nas przykłady przy tablicy! xD ) Nie było niemieckiego i fakultetów więc dwie godziny wcześniej w domciu
Zjadłam obiad, pogadałam z rodzicami, wyszłam z Pongiem. Po 17 przyszła Kasztanowa - miałyśmy niezły "koncert" na skypie
M: Ewel to może teraz wyjdziemy z Pongiem?
E: Tak! to dobry pomysł
POSZŁY ......
Wykąpałam się, umyłam naczynia, a teraz lecę spać...
coś mnie wzięło na takie klimaty...
środa, 7 stycznia 2015
Elo Ziomeczki.
Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Z tej strony Krzysiek, bardzo mi miło (jak ktoś jeszcze nie wie jestem jednym z trzech przyjaciół płci męskiej, właścicielki tego cudownego bloga) Mam nadzieję, że tym najlepszym! znasz mnie najdłużej więc na pewno tak jest :D Ja to wiem, nie ukryjesz tego! Z racji, że Ewelka jest bardzo zaczytana, postanowiłem przejąć na trochę pałeczkę i zabłysnąć w internetach (może w przyszłości pojawi się tu więcej moich wpisów :P o ile mnie zechcecie no i moja najdroższa przyjaciółka wyrazi na to zgodę) Z góry uprzedzam: nie będzie tu żadnych moich zdjęć, filmików, autografów czy tego typu gadżetów dla fanów :D
Dobra przejdźmy do konkretów tak jak już wspomniałem Ewel właśnie czyta książkę. Aktualnie prowadzimy rozmowę na skypie, wreszcie dała się namówić! :D Ma zarąbistą piżamkę, ten kolor podkreśla jej oczy! (przez to nawet wyłączyła mi kolor na skypie...) Wkurza ją jakiś Daniel z tej całek książki czy tam dziennika "No i na cholerę Ty tutaj Pajacu! Wypierdzielaj, trzeba było myśleć wcześniej" Popija sobie gorącą czekoladę, w sumie sam bym się napił, ona zawsze potrafi zrobić smaka.
Żebyście nie byli stratni, opowiem Wam co dziś robiła (wszelkie informacje z głównego źródła) Po grafikach miała fizykę, na lekcji nauczyciel czytał oceny na półrocze, rozmawiali o fizyce kwantowej (zaczęła mi wyjeżdżać z jakimś typem, że ma to pewnie w małym paluszku) do klasy wbił jakiś nauczyciel "jeden z ulubieńców Magdy" to ten facet który zachęcił je do tych śmiesznych kursów z ECDL. Na angielskim robili jakieś zadania z książki, na polskim i rysunku rozmawiali z Panią (która już w przyszłym tygodniu odchodzi dostała lepszą fuchę, nie będę tu się wypowiadał bo to jeszcze ściśle tajne) Pisała w tym swoim Dzienniczku (jestem ciekaw co ona tam skrobie) Na reklamie, dziewczyny miały niezły ubaw, my z kolegą zresztą też po tym co usłyszeliśmy. Nie będę się tu wypowiadał, bo Ewel pewnie by nie chciała, żebym o tym pisał. Miała fakultety z matmy (nierówności i wielomiany)
Po szkole zjadła obiad - rosół i chińszczyznę. Zaczęła czytać książkę, później obejrzała drugą część filmu, nie mogła się powstrzymać (Napaleniec mały :D ) Jadła budynio-kisiel! i to na moich oczach, ja nie wiem jak Ty mogłaś mi to zrobić.... wróciłem po pracy zmęczony głodny a tu Ewel wpierdziela takie smakołyki.
Wiem, że mnie zabijesz i pewnie nigdy więcej nie włączysz mi kamerki na skypie (ale co to za wpis bez Twoich zdjęć)
Dobra przejdźmy do konkretów tak jak już wspomniałem Ewel właśnie czyta książkę. Aktualnie prowadzimy rozmowę na skypie, wreszcie dała się namówić! :D Ma zarąbistą piżamkę, ten kolor podkreśla jej oczy! (przez to nawet wyłączyła mi kolor na skypie...) Wkurza ją jakiś Daniel z tej całek książki czy tam dziennika "No i na cholerę Ty tutaj Pajacu! Wypierdzielaj, trzeba było myśleć wcześniej" Popija sobie gorącą czekoladę, w sumie sam bym się napił, ona zawsze potrafi zrobić smaka.
Żebyście nie byli stratni, opowiem Wam co dziś robiła (wszelkie informacje z głównego źródła) Po grafikach miała fizykę, na lekcji nauczyciel czytał oceny na półrocze, rozmawiali o fizyce kwantowej (zaczęła mi wyjeżdżać z jakimś typem, że ma to pewnie w małym paluszku) do klasy wbił jakiś nauczyciel "jeden z ulubieńców Magdy" to ten facet który zachęcił je do tych śmiesznych kursów z ECDL. Na angielskim robili jakieś zadania z książki, na polskim i rysunku rozmawiali z Panią (która już w przyszłym tygodniu odchodzi dostała lepszą fuchę, nie będę tu się wypowiadał bo to jeszcze ściśle tajne) Pisała w tym swoim Dzienniczku (jestem ciekaw co ona tam skrobie) Na reklamie, dziewczyny miały niezły ubaw, my z kolegą zresztą też po tym co usłyszeliśmy. Nie będę się tu wypowiadał, bo Ewel pewnie by nie chciała, żebym o tym pisał. Miała fakultety z matmy (nierówności i wielomiany)
Po szkole zjadła obiad - rosół i chińszczyznę. Zaczęła czytać książkę, później obejrzała drugą część filmu, nie mogła się powstrzymać (Napaleniec mały :D ) Jadła budynio-kisiel! i to na moich oczach, ja nie wiem jak Ty mogłaś mi to zrobić.... wróciłem po pracy zmęczony głodny a tu Ewel wpierdziela takie smakołyki.
Wiem, że mnie zabijesz i pewnie nigdy więcej nie włączysz mi kamerki na skypie (ale co to za wpis bez Twoich zdjęć)
To jeszcze zanim wyłączyła mi kolor :))
Leżę i czytam
Delektuje się :) Za dobrze temu Dyźkowi!
Ja i moja łyżka <3
Na dziś to by było tyle :) pozdrawiam wszystkich czytelników (nawet Monikę) Moją siostrę, chociaż nie zasłużyła...
Siema wszystkim (sorry, że tak długo ale musiałem to ogarnąć)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























